Być dziadkiem, być babcią
InneSiła spokoju
Nie sposób zupełnie się uwolnić od lęku o bliskiego małego człowieka. Ale dziadkowie zwykle jednak boją się mniej od młodych rodziców. Swoje przeżyli, widzieli, swoje o życiu wiedzą. Na przykład to, że nawet jeśli dziecko niechętnie je, to nie umrze z głodu. Rodzice stają przed wieloma trudnościami po raz pierwszy i dlatego łatwiej wpadają w panikę. Dziadkowie patrzą z innej perspektywy. Zdążyli się już nauczyć, że czas wiele trudnych spraw leczy i prostuje, pamiętają, że potencjalne niebezpieczeństwa zmieniają się często w coś niegroźnego, a nawet pozytywnego. Dziadkowie mogą więc stanowić ogromne oparcie dla młodych rodziców - ich spokój może się im udzielać.
Same plusy
Być babcią czy dziadkiem oznacza na ogół mniej odpowiedzialności i więcej beztroski, bo przecież odpowiedzialność za wychowanie dzieci spoczywa w największym stopniu na rodzicach. Dziadkowie nie są tym obarczeni, nie muszą każdego swojego kroku, każdej formy kontaktu z wnukami podporządkowywać założeniom wychowawczym.
Rodzice wychowują - dążą do jakiegoś celu, dziadkowie mogą sobie pozwolić na więcej luzu. Przy wnukach mogą się czuć swobodniej, niż czuli się przy własnych dzieciach.
I jeszcze jeden luksus - w jakimś momencie dziadkowie idą do domu, rzucają się w wir pracy lub rozrywek, a młodzi rodzice nie mogą uciec od swoich obowiązków. Rodzicami jest się non stop, babcią czy dziadkiem się bywa.
Błądzić - rzecz ludzka
Brzmi banalnie. A jednak wiele w tym prawdy. Każdy z nas uczy się na błędach, których nie da się uniknąć. Każdy błąd może być lekcją, z której wyciągniemy naukę i która nas w jakiś sposób rozwinie. Trzeba tylko uznać ten błąd, przyjrzeć mu się, podyskutować o nim z bliskimi. Młodzi rodzice popełniają mnóstwo błędów i dzięki temu się uczą. Rolą dziadków jest wspierać ich w tej nauce, dodawać otuchy, utwierdzać w poczuciu rodzicielskich kompetencji.
