Co robi twĂłj dziadek w internecie?
Internet Komentarze: 3Lepszy internet od ogrĂłdka
Z ankiety, przeprowadzonej w ubiegĹym roku wĹrĂłd brytyjskich emerytĂłw, wyszĹo, Ĺźe czÄĹciej przeglÄ dajÄ oni strony internetowe niĹź zajmujÄ siÄ ogrodem czy majsterkowaniem. Za internetem jako najlepszÄ formÄ spÄdzania wolnego czasu opowiedziaĹo siÄ 41% ankietowanych, a za pielÄgnacjÄ domu czy ogrodu- 39% (badani wybierali kilka odpowiedzi). Ponadto, brytyjscy seniorzy spÄdzajÄ przeciÄtnie 6 godzin tygodniowo w sieci, najczÄĹciej robiÄ c zakupy. I niestety okazuje siÄ, Ĺźe emeryci sÄ grupÄ najwiÄkszego ryzyka, jeĹli chodzi o zostaniu ofiarÄ internetowego przestÄpstwa. WedĹug danych amerykaĹskiej Federalnej Komisji ds. Handlu (FTC) emeryci najczÄĹciej padajÄ ofiarami nieuczciwych aukcji internetowych oraz faĹszywych loterii.
Na szczÄĹcie, wĹrĂłd osĂłb starszych sÄ takĹźe aktywni internauci, ktĂłrzy wspĂłĹtworzÄ wirtualnÄ przestrzeĹ. JakÄ siĹÄ majÄ e-seniorzy w Polsce, moĹźna byĹo siÄ przekonaÄ w paĹşdzierniku ubiegĹego roku. 76-letnia publicystka „Znaku” i „Tygodnika Powszechnego” Halina Bortnowska na swoim blogu na wĹasnÄ rÄkÄ przygotowaĹa akcjÄ Dnia Przeciw Karze Ĺmierci (Ăłwczesny polski rzÄ d zablokowaĹ starania UE o oficjalne ustanowienie 10.X – Dniem Przeciw Karze Ĺmierci).
W ciÄ gu kilkunastu dni niemal 1,5 tys. polskich internautĂłw podpisaĹo siÄ pod listem przeciwko stosowaniu kary Ĺmierci. Ponadto kilkaset osĂłb, ktĂłrzy dowiedzieli siÄ z bloga o akcji, przybyĹo 10 paĹşdziernika pod siedzibÄ Komisji Europejskiej w Warszawie, by osobiĹcie okazaÄ swĂłj sprzeciw wobec kary Ĺmierci.
Halina Bortnowska, wraz ze swoim mÄĹźem, nauczyĹa siÄ prowadziÄ bloga zaledwie kilka miesiÄcy wczeĹniej, ale obecnie jest to jedno z jej gĹĂłwnych kanaĹĂłw komunikacji z czytelnikami. – Z powodu problemĂłw ze wzrokiem, to mĂłj mÄ Ĺź jest moimi oczami w internecie. Z poczty i stron internetowych korzystamy od bardzo dawna. UwaĹźam, Ĺźe forma bloga jest idealna dla ludzi starszych- jest szybka i prosta. Blog sprawia mi mnĂłstwo satysfakcji- umoĹźliwiĹ mi dialog z internautami – tĹumaczy publicystka.
W Polsce emeryci wciÄ Ĺź czas wolny najczÄĹciej spÄdzajÄ przed telewizorem, do ktĂłrego, pod wzglÄdem liczby uĹźytkownikĂłw, nie moĹźe siÄ jeszcze rĂłwnaÄ internet. Kto wie, czy w ciÄ gu najbliĹźszych lat nie pojawi siÄ wiÄcej „hard userĂłw” internetu w wieku „geriatica1927″?
Zuzanna Szybisty
ĹšrĂłdĹo: Gazeta Wyborcza

Michlak Szczepan
3 lutego 2008 - 12:01
ChciaĹem siÄ ustosunkowaÄ do komentarza o Brytyjczyku Peterze: Otóş nie moĹźna postawiÄ znaku rĂłwnoĹci miÄdzy brytyjskim a polskim emerytem. My jesteĹmy inwalidami kompoterowymi . CaĹe nasze Ĺźycie minÄĹo bez komputerĂłw . Dzisiaj rĂłwnieĹź dostÄp do komputera nie jest dla emeryta wcale Ĺatwy , bo po pierwsze: Brak mu ĹrodkĂłw na zakup komputera, a po drugie: DostÄp do internetu jest najdroĹźszy na Ĺwiecie, przy naszych emeryturach trudno siÄ dziwiÄ, Ĺźe starsi ludzie nie majÄ moĹźliwoĹci siÄgania do komputera myĹlÄ, Ĺźe to wĹaĹnie jest powodem bardzo maĹego zainteresowania tÄ formÄ spÄdzania wolnego czasu. Zostaje nam tylko telewizja. Emeryci , ktĂłrych staÄ na korzystanie z dobrodziejstw techniki to przedewszystkim Ci co majÄ emerytury uprzywilejowane , np. mundurowe . Ja sam nie mam komputera , korzystam czasem z komputerĂłw moich dzieci a nie wszyscy majÄ takie moĹźliwoĹci, nie wspomnÄ o umiejÄtnoĹciach. CaĹe prawie swoje Ĺźycie spÄdziliĹmy bez komputerĂłw.
Szczepan
Brzozowski Ryszard
7 lutego 2008 - 12:22
Dziadku Szczepanie! Nie pĹacz nad tym Ĺźe nie masz emerytury „mundurowej”. Trzeba tylko chcieÄ uczyÄ siÄ obsĹugiwania komputera, a moĹźliwoĹci dostÄpu sÄ olbrzymie. JeĹli twoje dzieci majÄ komputer, nic nie stoi na przeszkodzie by z niego korzystaÄ podczas ich nieobecnoĹci.
Michlak Szczepan
7 lutego 2008 - 17:24
Nie zrozumiaĹeĹ mnie . Nie chodzi o mnie lecz o wszystkich emerytĂłw w naszym kraju, ja nie pĹaczÄ, Ĺźe nie mam emerytury mundurowej, tylko ubolewam nad tym, Ĺźe jest toka niesprawiedliwoĹÄ w tym kraju. Najlepszym dowodem na to, Ĺźe mam racjÄ jest iloĹÄ wpisĂłw na tym portalu. Zabierasz gĹos Dziadku Ryszardzie a nie prĂłbujesz zrozumieÄ caĹoksztaĹtu sprawy. Pozdrawiam: Szczepan