Najgorzej jest, gdy…

Najgorsza sprawa to brak funduszy na to, co Stowarzyszenie musi zrobić. Bo – jak mawia prezes Matysiak – inaczej urzędnicy zamkną nam chałupę w majestacie prawa i nikogo nie zainteresuje los 40 starszych ludzi. No, może odeślą ich do noclegowni dla bezdomnych, gdzie mają sale po 20, 30 łóżek.

Najnowszym zaleceniem władz jest winda. Dom w Drużykowej ma jedno piętro, ale przepisy są nieubłagane. Winda za 300 tys. zł. musi stanąć. W placówce państwowej za inwestycje płaci państwo. Dla domów prywatnych nie stosuje się żadnych ulg. Ich jedyny dochód to wpłaty pensjonariuszy.

– Łobuzerstwo organów państwa czy samorządu wobec organizacji takiej jak nasza polega na tym, że my na wykonywane przez nas usługi mamy zerowy VAT. Możemy jedynie zabiegać o ten legendarny 1 proc. z podatku… W ubiegłym roku dostaliśmy w ten sposób całe 1600 złotych. To jest jedyny akt łaski ze strony państwa. Nawet podatek gruntowy płacimy jak fabryka – parę tysięcy rocznie, mimo że stworzyliśmy na tym terenie 20 miejsc pracy. Do pogrzebów także dopłacamy, bo ZUS traktuje nas jak naciągaczy, np. ostatnio uznano za rozrzutność rachunek za nagrobek na pośmiertną urnę dla naszego pensjonariusza – raptem kawałek kamienia…

Skandale wokół domów starców

Prezes Stowarzyszenia Lech Matysiak: – Obecnie w Polsce jest ok. tysiąca domów seniora. Może 2-3 proc. tych domów jest rzeczywiście źle prowadzonych. W moim przekonaniu nie jest możliwe, by w każdym domu bili, głodzili, znęcali się… ale przykład idzie z góry. Jeżeli szef domu pozwala sobie na złe zachowanie wobec pensjonariuszy, to personel będzie postępował podobnie.

W wielu rodzinach informacje o tym, że źle dzieje się w domach seniorów, wywołują lęk o najbliższych. Jak rozpoznać, czy w takiej placówce będzie dobrze naszej mamie, naszemu tacie?

Do nas można zajechać o każdej porze, przyjrzeć się codzienności domu, jego rytmowi, nawet wynająć pokój i pomieszkać. My niczego nie ukrywamy.

Mariusz Pocałujko: – Mężczyzna, który ma u nas tatę, opowiadał, że w poprzednim domu nie pozwalano mu wchodzić dalej niż do pokoju gościnnego. Jeśli w domu jest takie ograniczenie, jakkolwiek tłumaczone – to zły znak…

– Mówię często naszym pracownikom – pomyśl, że na tym łóżku leżysz ty, ale za 20-30 lat… jak dużo będziesz miał cierpliwości teraz, tak wiele jej potem doświadczysz – wtrąca Mariusz Pocałujko. – Dobro wraca zawsze… Zawsze!

– Byłem, sprawdziłem, zostawiłem tam swoją mamę. Obiekt jest położony wśród lasów, cisza i spokój. Idealne miejsce na wypoczynek dla ludzi spracowanych i potrzebujących ciągłej opieki. Obsługa jest życzliwa, zawsze uśmiechnięta i gotowa służyć pomocą. Jedzenie domowe, bardzo smaczne. Normalnością są kawki z pysznym ciastem i podwieczorki z owocami. Mamusia jest bardzo zadowolona, z czystym sumieniem mogę polecić ten dom ludziom, którzy szukają spokoju i ciszy. Niech Was Bóg prowadzi i wspomaga – Łukasz H.

Zainteresowanym domem w Drużykowej podajemy adres kontaktowy:
al. Niepodległości 50/11, 42-200 Częstochowa
tel. (0-34) 363-99-74, tel. do Drużykowej (0-34) 355-96-86; KRS 0000140741 – 1 proc.;
Więcej informacji: www.matkateresa.boo.pl

Katarzyna Woynarowska
Źródło: Niedziela

Strony: 1 2 3