Powszechne Towarzystwa Emerytalne (PTE) chcą, by otwarte fundusze emerytalne (OFE) mogły zabezpieczać się przed spadkami na giełdach i miały więcej możliwości inwestycyjnych. Projekt zmian prawa ma trafić do przewodniczącego Rady Rozwoju Rynku Finansowego, ministra finansów Jacka Rostowskiego. Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) Ewa Lewicka powiedziała w czwartek PAP, że chodzi o to, by w inwestycjach OFE było więcej możliwości długoterminowego planowania.

Dotychczasowy brak dywersyfikacji sprawił, że w zeszłym roku mieliśmy kłopoty. Np. z inwestycjami zagranicznymi z powodu konieczności naliczania kosztów transakcyjnych nie od aktywów OFE, ale ze środków PTE. Chcemy też instrumentów, które pozwalają podnieść stopę zwrotu, a jednocześnie zachować płynność. Jest też kwestia instrumentów pochodnych, które - służąc jako zabezpieczenie inwestycji - w zeszłym roku pozwoliłyby zmniejszyć straty - powiedziała Lewicka.

Lewicka wyjaśniła, że IGTE proponuje, by obecny limit 5 proc. inwestycji zagranicznych wzrastał co dwa lata o 5 pkt. proc., tak aby w 2010 r. wynosił 10 proc., a w 2015 r. - 30 proc. Zwróciła uwagę, że w tym momencie Polska przyjęłaby już najprawdopodobniej euro, znikłoby więc ryzyko kursowe. Inna propozycja to dopuszczenie inwestycji w fundusze inwestycyjne notowane na giełdach - tzw. ETF.

PTE chcą też, by zmieniono zasadę naliczania kosztów transakcyjnych od inwestycji zagranicznych (którą krytykowała już KE), na takie, jak obowiązują w Polsce (pobierane z aktywów OFE).

IGTE chce też, by OFE mogły mieć w swoim portfelu waluty (do 5 proc.), nie tylko do bieżących transakcji zagranicznych jak obecnie. Lewicka powiedziała, że w związku z masowymi wyjazdami Polaków za granicę pojawia się problem wypłat z OFE dla spadkobierców, którzy przebywają za granicą. Ponadto OFE otrzymują np. dywidendy od zagranicznych spółek, w które inwestują. Dlatego, zdaniem Izby, OFE powinny mieć prawo inwestowania w waluty.

PTE chcą ponadto większych limitów inwestycji w obligacje firm.

Strony: 1 2