Postawę większości gerontologów wobec wizji sugerującej, że ludzie będą żyli całe wieki, a nawet tysiąc lat, najlepiej podsumowuje Robin Holliday, wybitny brytyjski naukowiec, w swej niedawno opublikowanej książce “Aging: The Paradox of Life”. “Jak można wysuwać takie twierdzenia? – pyta Holiday. – Trzeba do tego, po pierwsze, zignorować ogromną literaturę przedmiotu, po drugie pominąć olbrzymią ilość informacji uzyskanych dzięki badaniom chorób związanych z procesem starzenia się. Inaczej mówiąc, trzeba zlekceważyć wiele dobrze udokumentowanych naukowo podręczników patologii. Po trzecie oznacza to, że technologie klonowania i inne pozwolą w przyszłości na zastępowanie lub naprawianie części i organów ciała. Nowy »bioniczny« człowiek ma uniknąć w ten sposób procesu starzenia się”.

Podobnie jak wielu ekspertów w tej dziedzinie, Holliday jest bardzo sceptyczny wobec przekonania, że proces ten da się jakoś obejść i wydłużyć ludzką egzystencję o dziesiątki czy nawet setki lat. – To nie tylko science fiction, ale też zapierająca dech arogancja – mówi Holiday. – Rozległa wiedza biomedyczna wskazuje, że śmierć w wieku maksimum 125 lat jest nieuchronna.

Jednak właśnie to sugeruje Longo w swej pracy nad drożdżami, które mogą żyć ponad 10 tygodni. – Uzyskaliśmy dziesięciokrotne wydłużenie życia, czyli więcej, niż udało się to kiedykolwiek w przypadku innych organizmów – podkreśla.

Usuwając dwa geny – RAS2 i SCH9, sprzyjające starzeniu się drożdży i rakowi u ludzi – i żywiąc drożdże niskokaloryczną dietą, Longo dokonał czegoś, co teoretycznie jest niemożliwe. Jak zauważa Anna McCormick, szefowa badań nad genetyką i biologią komórki w amerykańskim National Institute on Aging: – Dziesięciokrotne wydłużenie życia stanowi znaczące osiągnięcie.

Ograniczenie kalorii to dobrze znany sposób wydłużania życia wielu organizmów, od drożdży i nicieni po muszki owocowe i myszy. Wciąż jednak nie wiadomo, czy tak samo można wydłużyć życie ludzi, choć dieta bogata w kalorie z pewnością zwiększa ryzyko otyłości, cukrzycy i innych schorzeń przyspieszających śmierć.

Biolodzy uważają, że ograniczenie kalorii powoduje, iż wiele zwierząt przechodzi w stan bliski zagłodzeniu. Zamiast wydatkować cenne zapasy energii na reprodukcję, wstrzymują wszelkie funkcje prócz samego podtrzymywania życia w oczekiwaniu na lepsze czasy, kiedy wychowanie potomstwa będzie miało większe szanse powodzenia. Ta myśl pasuje do szerszej koncepcji, według której zwierzęta obierają na ogół jedną z dwóch strategii: wysoka płodność i krótkie życie lub długie życie i niskie zdolności reprodukcyjne.

Mysz na przykład przeznacza znaczną część swych ograniczonych zasobów energii na wysoką reprodukcję i ma średnio pięć do ośmiu miotów w ciągu roku, ale żyje krótko, bo zaledwie około dwóch lat. Natomiast nietoperze, które są mniej więcej tej samej wielkości co myszy, wydają na świat co roku jedno lub najwyżej dwoje młodych, żyją zaś 30 lat i dłużej.

Strony: 1 2 3 4