W marcu emerytury i renty wyższe o 6,5%
Emerytura, Renta, ZUSW tym roku zmienia się sposób waloryzacji świadczeń emerytalno-rentowych. Podwyżki będą odbywać się co roku, a nie wtedy, gdy inflacja od ostatniej waloryzacji przekroczy 5 proc. Ponadto wskaźnik waloryzacji, od którego zależy wysokość podwyżek, uwzględni nie tylko wzrost płac, ale też co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac.
Tegoroczna, marcowa podwyżka będzie wyjątkowa nie tylko z tego względu, że zostanie przeprowadzona według nowego mechanizmu. Stanie się tak też dlatego, że podwyżki nie było w ubiegłym roku, a ostatnia odbyła się w 2006 roku, uwzględniając wzrost cen za 2005 rok. Tegoroczny wskaźnik waloryzacji uwzględni więc wzrost cen i płac na lata 2006-2007. Z tego względu będzie on stosunkowo wysoki. Jak obliczamy, świadczenia wzrosną od marca o 6,5 proc.

Zalewa Roman
17 luty 2008 - 11:12
Wymyślili ją mierni politycy obiecując utopijną sprawiedliwość społeczną.
Ciekawe jak by czuł się jeden z drugim wiedząc, że nie otrzyma podwyżki, bo jego świadczenie, mimo że niskie przewyższa o złotówkę kwotę graniczną. A świadczenie to uzyskał jego sąsiad, który nigdy nie zhańbił się pracą.
A więc jedyne słuszne i w miarę sprawiedliwe rozwiązanie to, co roku przeliczenie świadczenia do aktualnej KWOTY BAZOWEJ
To rozwiązanie nikogo nie krzywdzi każdy wie, że przechodząc na emeryturę lub rentę wypracował sobie świadczenie w wysokości np. 80 % aktualnej kwoty bazowej i bardzo łatwo może sprawdzić, że po pięciu czy dziesięciu latach za swoją emeryturę kupi tyle samo, co kupił pięć czy dziesięć lat wstecz.
Dzisiejsza waloryzacja, ponieważ ma się nijak do obecnej KWOTY BAZOWEJ produkuje kolejny STARY PORTFEL
Zacznijmy wreszcie walczyć o prawdę.
Nie pozwólmy się dalej oszukiwać miernym politykom.
Każdy z nas przez wiele lat pracował płacił składki i psim obowiązkiem jest tego pseudo sprawiedliwego państwa, aby jego obywatele przynajmniej na starość zaczęli wreszcie godnie żyć.
W KOŃCU MY TYLKO ODBIERAMY SWOJE PIENIĄDZE PROSZĘ O TYM PAMIĘTAĆ
Zalewa Roman
17 luty 2008 - 11:15
Waloryzacja to nie podwyżka a jedynie przywrócenie mocy nabywczej naszego świadczenie.
Inaczej mówiąc, jeżeli Pan X za swoją pierwszą emeryturę kupił np. 1000 bochenków chleba to mimo inflacji i podwyżki chleba Pan X po pięciu, dziesięciu i więcej latach będzie mógł zakupić taką samą ilość cytowanego chleba.
A jak jest w rzeczywistości to widać dzisiaj mało, że wartość świadczenia spadła to jeszcze czytamy, że rząd łaskawie dołożył 20 % z zysku.
Proponowanie i dyskutowanie o WALORYZACJI KAPITAŁOWEJ to najgorsze z możliwych rozwiązanie.
Wymyślili ją mierni politycy obiecując utopijną sprawiedliwość społeczną.
Ciekawe jak by czuł się jeden z drugim wiedząc, że nie otrzyma podwyżki, bo jego świadczenie, mimo że niskie przewyższa o złotówkę kwotę graniczną. A świadczenie to uzyskał jego sąsiad, który nigdy nie zhańbił się pracą.
A więc jedyne słuszne i w miarę sprawiedliwe rozwiązanie to, co roku przeliczenie świadczenia do aktualnej KWOTY BAZOWEJ
To rozwiązanie nikogo nie krzywdzi każdy wie, że przechodząc na emeryturę lub rentę wypracował sobie świadczenie w wysokości np. 80 % aktualnej kwoty bazowej i bardzo łatwo może sprawdzić, że po pięciu czy dziesięciu latach za swoją emeryturę kupi tyle samo, co kupił pięć czy dziesięć lat wstecz.
Dzisiejsza waloryzacja, ponieważ ma się nijak do obecnej KWOTY BAZOWEJ produkuje kolejny STARY PORTFEL
Zacznijmy wreszcie walczyć o prawdę.
Nie pozwólmy się dalej oszukiwać miernym politykom.
Każdy z nas przez wiele lat pracował płacił składki i psim obowiązkiem jest tego pseudo sprawiedliwego państwa, aby jego obywatele przynajmniej na starość zaczęli wreszcie godnie żyć.
W KOŃCU MY TYLKO ODBIERAMY SWOJE PIENIĄDZE PROSZĘ O TYM PAMIĘTAĆ
Michlak Szczepan
17 luty 2008 - 14:46
Panie Romanie ma pan rację , tylko w jaki sposób my emeryci mamy walczyć skoro nie mamy żadnej możliwości przebicia. Nawet na tym, forum wypowiada się 5-6 emerytów , pozostali albo nie mają komputera, albo nie umieją się nim posługiwać. Poza tym ja uważam, przy obecnym stanie państwa waloryzacja powinna być kwotowa, ponieważ była by tańsza a po drugie bardziej sprawiedliwa, nie tworzyła by coraz większej dysproporcji. Pozdrawiam: Szczepan
Zalewa Roman
17 luty 2008 - 15:40
Zaznaczam że jest to moje zdanie co wcale nie znaczy że musi być słuszne.
Jednak waloryzacja kwotowa to dalsze tworzenie nie sprawiedliwych rozwiązań.
Waloryzacja procentowa polegająca na przywróceniu mocy nabywczej to w sumie bardzo proste rozwiązanie. Tak czy inaczej ZUS przelicza nasze świadczenia od wydumanej kwoty waloryzacji która jaka jest to wszyscy wiemy.
Każdy z nas przechodząc na emeryturę lub rentę miał przeliczoną wartość świadczenia w stosunku do aktualnej kwoty bazowej
a więc wystarczy tylko przemnożyć stosunek do aktualnej kwoty bazowej i otrzymujemy gotową i sprawiedliwą waloryzacje.
Nikt nie może mieć pretensji bo jego świadczenie procentowo się nie zmieniło a została tylko urealniona jego moc nabywcza.
Natomiast Waloryzacja Kwotowa to jakiś dziwny twór bo dochodzi do sytuacji że ten który z takich czy innych powodów pracował mało to dziś dostaje dopłatę.
Wyobraź sobie teoretycznie taką sytuacje że Twoje świadczenie jest wyższe o symboliczną złotówkę od kwoty granicznej i jesteś pozbawiony waloryzacji.
Czy Twoim zdaniem jest to sprawiedliwe ?
Pozdrawiam
Michlak Szczepan
20 luty 2008 - 17:50
Ja wiem, że Twoje rozwiązanie jest lepsze od tego, który ja proponópuję ale oni nigdy na to nie przystaną, ponieważ zbyt drogo by ich to kosztowało i nie wiele zostało by dla nich . Dlatego ja proponuję rozwiązanie kwotowe ,. ponieważ jest ono bardziej sprawiedliwe społecznie no i mniej państwo kosztuje. Zgadzam się,że to też może w przyszłości tworzyć nieprawidłowości ale dorażnie powinno być zastosowane, ponieważ zatrzymało by powstawanie niebezpiecznych społecznie dysproporcji. Jak Cię to nie przekonuje spróbuj przeliczyć sobie chociaż 5 lat zobaczysz , jakie powstają wielkie dysproporcje w wysokości świadczeń. Pozdrawiam: Szczepan
DADUS
20 luty 2008 - 19:40
Jak myslicie ? Jezeli w lutym 2008 przyznano mi emeryture z kwota bazowa z 2007r. , to czy w marcu 2008r bede podlegal waloryzacji 6,5% ???