Rząd nie wydłuży przywilejów emerytalnych
Emerytura, OFE, ZUS■ A czy mając 65 lat, taka osoba będzie miała do wyboru inny produkt niż dożywotnią emeryturę indywidualną, na przykład małżeńską?
- Nie. Planujemy, że jedynym produktem wypłacanym w ramach systemu będzie emerytura indywidualna.
■ Dlaczego?
- Bo system emerytalny przy wypłacie świadczeń powinien w jak największym stopniu odzwierciedlać to, co dana osoba indywidualnie zgromadziła na świadczenie. Przy wypłacie emerytury małżeńskiej, gdzie beneficjentami jednego świadczenia będą dwie osoby, wysokość potencjalnej emerytury będzie istotnie niższa. Podobnie jak w przypadku emerytury z gwarantowanym okresem płatności, gdy prawo do świadczenia, po śmierci emeryta, mają jego beneficjenci. To wiąże się z dodatkowym ryzykiem dla zakładu wypłacającego świadczenie, który musi je kalkulować. W efekcie dobrobyt gospodarstwa domowego może być mniejszy.
■ Co w takim razie z tzw. szokiem przejścia, czyli sytuacją, w której osoba pracująca, umierając na dzień przed skorzystaniem z emerytury, zostawia rodzinie cały kapitał z OFE, a jeśli umrze dwa dni po przejściu na świadczenie, nie zostawia nic?
- Planujemy wprowadzenie trzyletniej gwarancji, która pozwoli na zwrot części składek, gdy przyszły emeryt umrze w ciągu trzech lat po skorzystaniu ze świadczenia. Kwota tego zwrotu będzie zmniejszać się z upływem trzyletniego okresu. Po jego upływie środki, za które emeryt wykupi dożywotnie świadczenia w zakładzie emerytalnym, nie będą już w ogóle dziedziczone. Oczywiście emeryt będzie otrzymywał świadczenia dożywotnio bez względu na faktyczny czas swojego życia.
■ Ale emerytury małżeńskie miały chronić przed biedą na emeryturze gorzej lub w ogóle niezarabiającego małżonka.
- Taką ochronę zapewni utrzymanie obecnych rozwiązań dotyczących rent rodzin nych. Jeśli więc na przykład mężczyzna umrze w wieku 67 lat i zostawi małżonkę, która nigdy nie pracowała, to będzie ona mieć prawo do 80 proc. emerytury zmarłego małżonka.
■ A czy powstanie publiczny zakład emerytalny, jak chciał poprzedni rząd?
- Nie mogę jeszcze o tym przesądzić. Na pewno jednak wszystkie podmioty, które będą chciały zająć się wypłatami świadczeń z OFE, będą musiały spełnić te same warunki. Dotyczy to na przykład odpowiednich wymogów kapitałowych.
■ Kto dostarczy emeryturę przyszłym emerytom?
- ZUS. Będzie on swego rodzaju listonoszem, który dostarczy emerytowi zarówno świadczenia z I filara, które wyliczy samodzielnie, jak i świadczenie z II filara, które przekaże do ZUS zakład emerytalny. Chodzi o to, aby emeryt otrzymywał świadczenie z jednego źródła. Ponadto dzięki takiemu rozwiązaniu będzie można sprawdzić, kto nie osiąga poziomu minimalnej emerytury z dwóch filarów. I wtedy dopłacić różnicę.
■ Na jakim etapie są te dwa projekty?
- W marcu przyjmie je zapewne rząd, a później trafią do Sejmu. Mam nadzieję, że prace parlamentarne zakończą się w tym półroczu.
Rozmawiał BARTOSZ MARCZUK
Źródło: Gazeta Prawna
