To nie jest świat dla starych ludzi
Inne
Jako społeczeństwo, wznosimy pełne szacunku deklaracje o starszych osobach, ale w codziennym życiu chcemy je zagłuszać lub ignorować. Być może to tylko brak energii powstrzymuje brytyjskich seniorów od przeistoczenia się w najbardziej gniewną i najgłośniejszą mniejszość w Europie.
Tymczasem, narodowa słabość do niedojrzałości zapędziła nas w kolejny kozi róg: według organizacji reprezentującej przedsiębiorców pogrzebowych, ludzie przestali okazywać szacunek konduktom żałobnym i lekceważą zwyczaje pogrzebowe.
Zaobserwowałem ten trend w pełnej krasie parę tygodni temu, kiedy uczestniczyłem w pogrzebie na północy kraju. Niecierpliwi kierowcy próbowali zajeżdżać drogę szoferowi karawanu; w pewnym momencie, ktoś wręcz zatrąbił klaksonem na rondzie, kiedy pogrzebowy orszak jechał w kółko w powolnym tempie.
Uderzyło mnie też, że w samym mieście nikt nie zdjął nakrycia głowy. Chłopcy i dziewczęta w baseballowych czapkach stali i śmiali się. Czarne samochody przejeżdżały, a oni nawet ich nie zauważyli.
Szpitale nie będą przygotowane na zestarzenie się tych osób, ale i sami ci ludzie nie są na to gotowi. Otoczeni są przez kulturę ciągle mówiącą im, jak dożyć do 90 lat, ale nikt nie ma żadnego pojęcia, co to będzie w praktyce oznaczać.
W ich mniemaniu, to oznacza, że już na zawsze będą mieli 25 lat. Ale czyja to wina? Zachowanie kierowców, którzy nie przepuszczają konduktu żałobnego, nie jest winą rządów czy ustawodawców. To ofiary własnej głupoty, ludzie, którym brakuje wyobraźni, by wznieść się w swym myśleniu ponad ograniczenia własnego, bardzo ubogiego zresztą duchowo życia.
Empatia wobec starszych ludzi to nie tylko postawa moralnej wyższości, ale także działanie na własną korzyść. Przy odrobinie szczęścia, każdy z nas będzie miał swoją własną jesień życia. Kultura, która nie wie, jak dbać o swoich seniorów, jest kulturą brutalną, nikczemną i w konsekwencji dążącą do samozniszczenia.
Pewnego dnia możemy odkryć, że nie oddaliśmy szacunku jedynej bezsprzecznie pewnej rzeczy w naszym życiu: że my również zestarzejemy się i umrzemy. Moje pokolenie może okazać się pierwszym, które będzie mocno zszokowane tą nieuchronnością. A historia może wysnuć wniosek, że ludzie, którzy nigdy nie umieli się zestarzeć, jednocześnie nigdy nie wiedzieli, jak żyć.
Andrew O’Hagan
Źródło: The Daily Telegraph & onet.pl

Michlak Szczepan
28 luty 2008 - 17:59
U nas w Polsce wcale nie jest lepiej, też brakuje szacunku w stosunku do ludzi starszych, ludzie młodzi zapominają, że bardzo szybko będą starzy. Życie mija jak sen, nawet się nie obejrzymy a już jesteśmy starzy i bezradni. Piszę o tym na wskutek powyższego artykułu oraz z własnego doświadczenia, ponieważ jestem już w starszym wieku /na emeryturze/ . Jak mówię o tym jak to wygląda , młodzi ludzie słuchają jakby z politowaniem , tylko , że ich też to czeka, czas jest nieubłagany i nie da się go cofnąć . Będąc młodym, człowiek nie zdaje sobie z tego sprawy. Dużą winę za to, że się nie szanuje ludzi starszych są ludzie rządzący tym światem a naszym krajem w szczególności. To co my emeryci dostajemy za swoją pracę w przeszłości to jest hańba dla nich. Najlepiej by było żebyśmy poumierali, odciążyli byśmy państwo od obciążeń, Zapominają, że na swoje “jałmużny” pracowaliśmy całe swoje życie, a że oni nasze pieniądze przetrwonili, dlatego chcieli by teraz abyśmy jak najszybciej odeszli, mieliby nas z głowy. Pozdrawiam: Szczepan