Od 2009 roku emerytury albo pomostowe, albo wcześniejsze
Emerytura, ZUSPomost za szkodliwe warunki
Druga koncepcja została nazwana emeryturami pomostowymi.
- Prawo do świadczeń wypłacanych przez pięć lat zyskają wyłącznie osoby, które wykonują prace w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze - wyjaśnia Jolanta Fedak.
Dodaje, że lista takich prac została już przygotowana przez ekspertów Medycyny Pracy, a grupa ta będzie mniej liczna niż w przypadku pierwszej koncepcji. Resort pracy nie wie jednak jeszcze, ile osób skorzysta z takich emerytur.
W tej koncepcji najwięcej wątpliwości budzi przyznanie prawa do emerytur pomostowych nauczycielom.
- Nie ma żadnych przesłanek medycznych, aby ta grupa zawodowa otrzymała do nich prawo - uważa prof. Marek Góra.
Według minister Jolanty Fedak, gdyby tak liczna grupa osób miała skorzystać z możliwości wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej, to budżet Funduszu Ubezpieczeń Społecznych może tego nie wytrzymać. Tłumaczy, że nauczyciele zyskali prawo do wcześniejszego kończenia pracy, bo mało zarabiali, a ponadto mieli niskie pensum pracy, wakacje, ferie i dni wolne.
- Mam koleżanki pracujące jako nauczycielki, które są tylko o rok starsze ode mnie i w wieku 49 lat przechodzą na wcześniejszą emeryturę. Będę chciała to zmienić - dodaje Jolanta Fedak.
Resort pracy proponuje więc, żeby wyższe zarobki były rekompensatą za utratę prawa do wcześniejszej emerytury. Dzięki wyższym składkom wpływającym na ich konta emerytalne i temu, że będą pracować dłużej, ich emerytury będą wyższe. Resort deklaruje też, że zostanie stworzony specjalny system zachęt do zatrudniania osób po 50 roku życia.
Wyższe podatki i składki
Według Wojciecha Nagela, członka Rady Nadzorczej ZUS, propozycja resortu pracy, aby przyznać prawo do wcześniejszych emerytur wszystkim pracującym w szkodliwych warunkach przed startem reformy emerytalnej jest najgorszym z możliwych rozwiązań.
- System ubezpieczeniowy nie wytrzyma wydatków związanych z przejściem na emerytury tak dużej grupy osób. Może dojść do tego, że trzeba będzie podnieść składki lub podatki, bo nie będzie z czego wypłacać świadczeń - mówi Wojciech Nagel.
Zdaniem ekspertów ubezpieczeniowych trzeba zachęcać pracowników, aby jak najdłużej byli aktywni zawodowo.
- Wcześniejszych emerytur w ogóle nie powinno być - twierdzi Irena Wóycicka z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
Jej zdaniem pierwszy wariant może też doprowadzić do rozwoju szarej strefy.
- Ludzie otrzymujący bardzo niskie emerytury będą musieli z czegoś żyć, więc będą podejmować pracę na czarno - dodaje Irena Wóycicka.
Natomiast Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich, zapowiada, że jego organizacja będzie przeciwna rozwiązaniu, w którym prawo do emerytur pomostowych zyskają nauczyciele. Tłumaczy, że takie świadczenia powinny być adresowane wyłącznie dla osób faktycznie pracujących w szkodliwych warunkach lub wykonujące prace, od których zależy życie innych osób.
- Prawo do nich powinien mieć maszynista, ale nie konduktor. Pilot, ale nie stewardesa - podkreśla Andrzej Malinowski.
BOŻENA WIKTOROWSKA
Źródło: Gazeta Prawna
