Wynalazki dla seniorów
InneRoboty społeczne
Jak twierdzi Matthias Brucke, “Niemcy są raczej sceptycznie nastawieni do nowinek technicznych i akceptują je tylko wtedy, kiedy ich nie widać.” W USA, a przede wszystkim w Japonii, stosunek seniorów do techniki jest zupełnie inny. W ojczyźnie gier Nintendo czy zwierzątek Tamagotchi roboty już dawno wpisały się w codzienność starszych ludzi. Służą im do prania, sprzątania, pomagają przy porannym wstawaniu z łóżka, gotują, robią kawę i same podłączają się do prądu, gdy wyładują im się akumulatory. Przy tym nikogo już nie dziwi, że często wyglądają jak prawdziwi ludzie. Tzw. roboty społeczne potrafią śpiewać, tańczyć, opowiadać dowcipy, prowadzić krótkie rozmowy, a nawet przyjemnie mruczą, gdy się je pogłaszcze.
“W religiach takich jak sintoizm czy buddyzm przedmioty również mają duszę” - tłumaczy Heidrun Mollenkopf z Heidelbergu, która bada ludzi w podeszłym wieku. Nie jest więc dziwne, że mieszkańcy Azji Wschodniej są tak bardzo zafascynowani techniką. “My, Europejczycy, traktujemy techniczne wynalazki jako coś przeciwnego naturze, nieludzkiego. Czujemy się nieswojo, gdy pomaga nam nie człowiek, lecz maszyna”. W przeciwieństwie do Japończyków mamy jeszcze możliwość wyboru. Mimo że japońskie społeczeństwo jest wyjątkowo stare, do kraju nie wpuszcza się siły roboczej z zagranicy. W Niemczech natomiast do opieki nad ludźmi starszymi legalnie zatrudnionych jest ponad 100 tys. kobiet z Polski i Ukrainy. Jednak w obliczu rozszerzenia Unii Europejskiej sytuacja ta niedługo może przestać wyglądać tak optymistycznie, jak do tej pory.
“Najpóźniej w 2020 roku czeka nas demograficzny upadek” - przepowiada Gerhard Finking, który w Federalnym Ministerstwie Oświaty i Badań Naukowych odpowiada za koordynację i rozwój AAL. W najbliższych 3 latach Finking będzie miał do dyspozycji 20 mln euro. Do 2013 roku Unia Europejska chce wydać na rozwój nowych technologii kolejne 340 mln euro. Punktem ciężkości ma być medycyna, a konkretnie rozwój innowacyjnych produktów, które w przyszłości opanują medyczny rynek. Należą do nich na przykład inteligentne aparaty słuchowe czy systemy telerehabilitacyjne, które umożliwią na przykład gimnastykę za pomocą wideokonferencji. Co ciekawe, większość spośród 200 ekspertów z Instytutu Badania Systemów i Innowacji im. Josepha von Fraunhofera w Karlsruhe uznało za zbędne używanie robotów do czynności takich jak przenoszenie starszych osób do innego łóżka czy zmiana pościeli.
W Niemczech poza wzorcowym mieszkaniem dla seniorów w Oldenburgu można oglądać jeszcze 9 innych tzw. living labs, czyli pomieszczeń, w których na szeroką skalę zastosowano technologię AAL. Apartamenty te często prezentują odmienne rozwiązania. Na przykład w Hattingen piecyk w kuchni wyłącza się sam, gdy gospodarz wyjdzie z mieszkania. W takiej samej sytuacji oldenburski system uruchomi sygnał brzmiący jak kipiące mleko. “W ten sposób chcemy mobilizować starszych ludzi, aby byli odpowiedzialni za siebie samych” - tłumaczy Matthias Brucke. Kto za bardzo przyzwyczai się do zautomatyzowanych systemów, zapomina, jak można radzić sobie samemu. Technika jest po to, aby wspomagać samodzielne życie, a nie żeby żyć za nas”.
