Obliczanie emerytury lub renty w oparciu o składki z kolejnych 10 lat, wybranych z ostatnich 20 lat poprzedzających rok przejścia na emeryturę lub rentę, jest zgodne z konstytucją – orzekł Trybunał Konstytucyjny.

Trybunał rozpoznał skargę konstytucyjną Haliny S., do której dołączył się Rzecznik Praw Obywatelskich. Do wyliczenia emerytury kobiety przyjęto zarobki z lat 1984-1993, mimo że w latach 1992- 1993 nie pracowała.

Skarżąca nie mogła skorzystać z przepisu, zgodnie z którym mogłaby ubiegać się o emeryturę na podstawie składek z dowolnie wybranych 20 lat kalendarzowych, gdyż potrafiła wykazać wynagrodzenie jedynie z 15.

W ocenie RPO, prowadzi to do „zachwiania proporcjonalności wkładu ubezpieczonego do wysokości emerytury dla znaczącej części ubezpieczonych”.

TK stwierdził, że kwestionowana regulacja zapisana w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, nie narusza istoty prawa do zabezpieczenia społecznego.

Zdaniem TK, jest ona zgodna z zasadą względnej proporcjonalności wysokości świadczeń do indywidualnego wkładu w budowę ubezpieczeń społecznych, a świadczenia obliczone na jej podstawie są co do zasady podwyższane do wysokości najniższej emerytury.

Jak podkreślał Trybunał, skarżona metoda obliczania emerytur nie narusza także zasady lojalności państwa względem obywateli, m.in. dlatego, że została wprowadzona do polskiego systemu prawnego z ośmioletnim wyprzedzeniem jako element reformy systemu ubezpieczeń społecznych. Jej rygoryzm jest łagodzony przez inne przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, które gwarantują minimalną wysokość emerytury i umożliwiają na wniosek osoby zainteresowanej jej obliczenie inną metodą (w oparciu o składki z 20 lat, wybranych z całego okresu ubezpieczenia).

TK jednocześnie dostrzega istniejące w praktyce trudności z udokumentowaniem wysokości wynagrodzenia, wynikające z braku obowiązku przechowywania dokumentacji płacowej w okresie PRL.

W opinii Trybunału, kwestionowany przepis pozwala na obliczanie emerytur w sposób jednolity dla wszystkich ubezpieczonych w oparciu o kryteria, które nie prowadzą do nieuzasadnionego zróżnicowania sytuacji poszczególnych zainteresowanych i mieszczą się w ramach rozwiązań dopuszczalnych w świetle przepisów konstytucji.

Z kolei zdaniem RPO, przepis ustawy o emeryturach i rentach z FUS jest niezgodny z art. 67 Konstytucji, regulującym prawo obywateli do zabezpieczenia społecznego w przypadku niezdolności do pracy.

RPO zwraca uwagę, Ĺźe „wielkość wkładu ubezpieczonego do systemu ubezpieczeń społecznych moĹźe być oceniana nie tylko na podstawie staĹźu ubezpieczenia, ale takĹźe na podstawie wysokości wnoszonych składek”.

Ze skarg, kierowanych do RPO, wynika, Ĺźe ubiegający się o emeryturę mają takĹźe problem z udokumentowaniem wysokości zarobkĂłw. Prowadzi to do sytuacji – jak pisze rzecznik – pobierania emerytury lub renty w najniĹźszej wysokości, przyjmowania tzw. miejsc zerowych przy ustalaniu podstawy emerytury lub renty z kolejnych od 3 do 10 lat, a takĹźe braku moĹźliwości wyboru – do ustalenia podstawy świadczenia – 20 lat kalendarzowych poprzedzających rok zgłoszenia wniosku.

Źródło: PAP