Szukajcie, a nie znajdziecie?
PracaŻeby tak mieć układy
Kłopoty ze znalezieniem pracy mają 50-latkowie na wszystkich stanowiskach. Dyrektorzy w tym wieku, a nawet prezesi, coraz częściej są wymieniani na 30-latków. Zasada jest prosta – z dwóch osób o takich samych lub zbliżonych kwalifikacjach zwykle wybierana jest młodsza, bo zakłada się, że czuje znacznie większy głód sukcesu (i jest to z reguły prawdą). W ubiegłym roku liczba ofert pracy dla menedżerów najwyższych szczebli (dyrektorzy i prezesi) zwiększyła się aż dziewięciokrotnie, co stanowi ewenement na naszym rynku pracy. Po części było to spowodowane tradycyjną w Polsce powyborczą wymianą kadry zarządzającej. W znacznie większym stopniu o tym przyroście ofert zdecydowało jednak generalne usuwanie ze stanowisk menedżerów w starszym wieku. Chodzi więc o metrykę, a nie o politykę. Starsi oczywiście nie chcą rezygnować bez walki, młodsi chcąc ich wyeliminować, muszą być bardzo dobrze przygotowani fachowo oraz agresywni. I są. Dlatego na pytanie, co zrobić, by znaleźć lub utrzymać dobrą pracę, specjaliści od zatrudnienia odpowiadają dość zgodnie: trzeba zawczasu budować sieć kontaktów i znajomości. W żadnym kraju Unii Europejskiej układy i znajomości nie odgrywają tak wielkiej roli przy szukaniu zajęcia.
Czasem jednak warto
Oczywiście, są także powody merytoryczne, dla których warto zatrudniać ludzi w wieku 50+. Oni z reguły nie będą zdecydowanie i uparcie dyskutować ze zwierzchnikami, szef nie musi się obawiać ich nadmiernej asertywności, nie będzie więc tracił czasu na długotrwałe przekonywanie. Starsi nie przejawiają takiej chęci dominowania jak młodsi, nie walczą o przywództwo w grupie. Rzadziej się złoszczą (a przynajmniej rzadziej to okazują), są mniej stanowczy, łatwiej nimi kierować. Częściej niż młodzi są gotowi do poświęceń (co jednak nie znaczy, że zawsze są do nich zdolni). Łatwiej niż młodsi pracownicy przyjmują argumenty, częściej udzielają pomocy innym, są niezastąpieni przy łagodzeniu konfliktów w miejscu pracy. Wyjazd prawie 2 mln Polaków, z reguły młodych, do pracy za granicą stał się dobrą okazją do rozpoczęcia promocji zatrudnienia starszych osób. – Obecna kampania medialna to jaskółka, która może trochę zmieni sytuację na rynku pracy. Chylę czoła przed osobami, które wywołały temat – mówi dyr. Bartosik z firmy Naj. Co może skutecznie zachęcić pracodawców do częstszego zatrudniania osób po pięćdziesiątce? Ministerstwo Pracy przygotowało projekt programu “Solidarność pokoleń 50+”. Przewiduje on ulgi dla pracodawców zatrudniających ludzi starszych, szerszą ofertę szkoleń dla bezrobotnych 50-latków, stworzenie dodatkowego systemu usług medycznych, ułatwiającego im zachowanie w miarę dobrych zdolności do pracy.
