Limity do likwidacji

- Rząd powinien znieść limity dorabiania dla emerytów i osób otrzymujących zasiłki i świadczenia przedemerytalne - wskazuje Bogna Nowak-Turowiecka z Konfederacji Pracodawców Polskich.

Tłumaczy, że ich utrzymywanie jest bezcelowe, bo firmy coraz bardziej narzekają na brak rąk do pracy, a prawdziwym rezerwuarem siły roboczej są osoby w wieku przedemerytalnym. Wskazuje, że leży to też w interesie państwa.

- Legalizując pracę w szarej strefie lub podejmując ją legalnie, osoby takie będą odprowadzać do ZUS i NFZ składki, a do budżetu podatki - mówi.

Podobnego zdania jest Joanna Kluzik-Rostkowska, była minister pracy i polityki społecznej.

- Emerytura to świadczenie wynikające z pracy i państwo nie powinno się wtrącać, czy taka osoba dorabia czy nie - wskazuje.

Dodaje, że propozycja zniesienia limitów znalazła się w programie aktywizacji osób po 50 roku życia przygotowanym przez klub parlamentarny PiS. Niedługo trafi w formie projektu ustawy do Sejmu.

Eksperci podkreślają jednak, że ewentualne zniesienie limitów musi być powiązane z uchwaleniem ograniczonych emerytur pomostowych i wygaszeniem przywilejów emerytalnych. Marek Rymsza z Instytutu Spraw Publicznych tłumaczy, że w takiej sytuacji większość osób, które od 2009 roku będą uzyskiwać prawo do emerytury, będzie mieć ukończony wiek emerytalny i będą mogli dorabiać bez ograniczeń. Jednak zniesienie limitów zmniejszy trudności firm ze znalezieniem pracowników.

Strony: 1 2 3 4