Biurokratyczna mitręga

- Program 50+ może być dobrym pomysłem, ale jego twórcy powinni zdawać sobie sprawę, że nikt nie zrezygnuje z otrzymanego świadczenia, bo ono jest pewne, a praca nigdy - pisze na forum internetowym GP osoba podpisująca się Irek.

Także eksperci wskazują, że likwidacja limitów spowoduje większe zainteresowanie pracą świadczeniobiorców.

- Ludzie często nie podejmują pracy, obawiając się nie tylko utraty świadczenia, ale samych rozliczeń z ZUS - wskazuje Paweł Wypych, były prezes ZUS.

Emeryt lub rencista, który uzyskuje dodatkowe przychody, musi przedstawić ZUS zaświadczenie o ich wysokości. Trzeba to zrobić do końca lutego. Z kolei osoby otrzymujące zasiłki i świadczenia przedemerytalne muszą rozliczyć się do końca maja.

W 2007 roku ZUS zmniejszył 7,1 tys. emerytur i prawie 12 tys. rent. Zawiesił wypłatę ponad 23 tys. emerytur i prawie 13 tys. rent. Łącznie 47 tys. świadczeń, w tym 30 tys. emerytur. Stanowi to zaledwie 0,6 proc. spośród 7,3 mln emerytur i rent wypłacanych przez ZUS.

Bogna Nowak-Turowiecka wskazuje, że limity nie tylko nie przynoszą zamierzonego efektu, ale wręcz pogarszają sytuację.

- Nie zniechęcają do wcześniejszego opuszczania rynku pracy, za to zniechęcają do podejmowania pracy i wypychają ludzi do szarej strefy. Nie przynoszą też specjalnych oszczędności ZUS - podsumowuje.

Autor: Bartosz Marczuk
Źródło: Gazeta Prawna

Strony: 1 2 3 4