Sąd Najwyższy: przymus OFE
OFESąd Najwyższy oddalił dzisiaj kasację, złożoną przez Adama Mielczarka, który domagał się uznania, że państwo nie może go zmuszać do odkładania środków w Otwartym Funduszu Emerytalnym. Tym samym potwierdził on konieczność odkładania przez obywateli składek na OFE.
32-letni warszawiak Adam Mielczarek od dziewięciu lat, wbrew prawu, nie zapisał się do żadnego funduszu emerytalnego. W sądach domaga się jasnej odpowiedzi na pytanie, czy państwo może zmuszać obywateli do odkładania pieniędzy w otwartych funduszach emerytalnych.
Mężczyzna przegrał już z ZUS w sądach pierwszej i drugiej instancji. Sąd Najwyższy uznał jednak, że problem jest na tyle ważny, a sprawa tak kontrowersyjna, że trzeba ją rozstrzygnąć ostatecznie.
Sprawa dzieli ekspertów. O tym, że przepisy dotyczące OFE zmienić trzeba, przekonani są Ryszard Piotrowski z Wydziału Prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz Andrzej Sadowski z Centrum imienia Adam Smitha. Ten ostatni przyznaje jednak rację Mielczarkowi i tłumaczy, że konstytucja mówi o prawie do zabezpieczenia społecznego - a nie o obowiązku. Jeremi Mordasewicz, członek rady nadzorczej ZUS, uważa z kolei, żę co prawda obowiązkowe składki do OFE ograniczają wolność, ale gdyby wprowadzić dobrowolność wpłat na przyszłe emerytury, to duża część Polaków roztrwoniłaby swój majątek. A na stare lata utrzymywałoby ich państwo z opieki społecznej.
Źródło: IAR
