Strategie przetrwania
Emerytura, Inne, Renta Komentarze: 1
ObyĹ byĹ rencistÄ
â powiedziaĹ starszy pan do mĹodszego pana. Brzmi trochÄ jak przekleĹstwo? I powinno. ZwĹaszcza w kraju, w ktĂłrym najniĹźsza renta socjalna dla osĂłb caĹkowicie niezdolnych do pracy wynosi 418 zĹ miesiÄcznie i podlega opodatkowaniu, a najniĹźsza emerytura â niecaĹe 600 zĹ. JakÄ
wyobraĹşniÄ
i wraĹźliwoĹciÄ
obdarzeni sÄ
ludzie wĹadzy, skazujÄ
cy bliĹşnich na Ĺźycie w takich warunkach? Jak moĹźna za takie pieniÄ
dze przetrwaÄ miesiÄ
c? Okazuje siÄ, Ĺźe cudu tego dokonujÄ
miliony naszych bliskich, sÄ
siadĂłw, znajomych.
Kilka historii zwyczajnych
Pani Alina, lat 59, bezdzietna wdowa, od 5 lat na rencie. Ma chory krÄgosĹup i serce. Po niewielkiej, jak siÄ zdawaĹo, kontuzji przyplÄ taĹa siÄ rzadka choroba koĹci â zespóŠSudecka. KoĹci tracÄ wapĹ, podobnie jak przy osteoporozie, ale intensywniej. Lekarz powiedziaĹ, Ĺźe jeĹli nie wyleczy siÄ nogi, to trzeba amputowaÄ. UdaĹo siÄ, ale od tamtego czasu pani Alina bardzo rzadko albo w ogĂłle nie wychodzi z mieszkania.
Na przetrwanie pani Alina ma dokĹadnie 690 zĹ renty. Co miesiÄ c odbywa siÄ ten sam rytuaĹ. Notes w szkolnÄ kratkÄ, dĹugopis i spis wydatkĂłw. 170 zĹ kosztujÄ lekarstwa, 200 zĹ wynosi czynsz za jednopokojowe mieszkanie z piecem, ok. 70 zĹ „wypali siÄ” zawsze prÄ du, plus 85 zĹ telefon â tutaj nie ma co oszczÄdzaÄ, bo to jedyny sposĂłb na kontakt z rodzinÄ i znajomymi. Od godz. 18 rozmowy telefoniczne sÄ darmowe, podobnie jak w weekendy.
Co robi samotny czĹowiek caĹymi dniami? OglÄ da telewizjÄ. I czeka, aĹź pojawi siÄ ktoĹ, kto pĂłjdzie po zakupy, wykupi recepty, umyje okna, pomoĹźe w porzÄ dkach.
â OglÄ dam telewizjÄ, bo chcÄ byÄ na bieĹźÄ co, nikt mnie nie zagnie w sprawach polityki, kultury. OglÄ dam wszystkie programy publicystyczne, bo filmy to same powtĂłrki. Nie chcÄ zaĹniedzieÄ, odgrodziÄ siÄ od Ĺwiata, skapcanieÄ… CaĹe zawodowe Ĺźycie byĹam wĹrĂłd ludzi. ProwadziĹam restauracjÄ, pracowaĹam w ksiÄgowoĹci. Czasem bywaĹo, Ĺźe chciaĹam pobyÄ sama, uciec od gwaru, od wrzawy. Nieustannie byĹam potrzebna, niezbÄdna. MÄczyĹo mnie to, teraz mam duĹźo ciszy, spokoju i tÄskniÄ za dawnymi zwariowanymi dniami.
Ewa, lat 48, niedowĹad nĂłg po wypadku samochodowym w 1979 r. Renta w wysokoĹci 788 zĹ.
Ewa mieszka z rodzicami w mieszkaniu spĂłĹdzielczym. Rodzice martwiÄ siÄ, Ĺźe gdy ich zabraknie, cĂłrka nie utrzyma mieszkania. Czynsz, razem z opĹatami na administracjÄ i fundusz remontowy, wynosi 390 zĹ. Mieszkanie ma 40 m2 â dwa niewielkie pokoje, Ĺazienka dostosowana do potrzeb osoby niepeĹnosprawnej, w kuchni meble w stylu późny Gierek. Ostatnio malowali mieszkanie 15 lat temu. Na beĹźowo, bo beĹźu dĹugo nie czepia siÄ brud.
Rodzice Ewy sÄ emerytami z budĹźetĂłwki, co oznacza, Ĺźe majÄ niskie uposaĹźenie. Razem to 1770 zĹ.
â Nie liczymy renty cĂłrki do rodzinnego budĹźetu, bo 590 zĹ kosztujÄ lekarstwa dla niej. W praktyce na rachunki i jedzenie zostajÄ nasze emerytury. W tym roku ĹźywnoĹÄ zdroĹźaĹa od 10 do 40 proc. Najgorsze jest to, Ĺźe stale podnoszÄ ceny chleba, a chleb jest podstawÄ jadĹospisu osĂłb niezamoĹźnych â mĂłwi pani Wiesia, mama Ewy, emerytowana pracownica urzÄdu gminy.
â Powiem pani, Ĺźe chyba najtrudniej znieĹÄ myĹl, Ĺźe czĹowiek radziĹ sobie jakoĹ w Ĺźyciu, a teraz bieda ciÄ gnie w dóŠjak wir topielca i nic, czĹowieku, nie poradzisz⌠â Ĺźali siÄ pan Stefan, ojciec Ewy, byĹy pracownik elektrociepĹowni. â Z roku na rok ograniczamy siÄ i zaciskamy pasa, ale czĹowiek dochodzi do takiego punktu, Ĺźe nie ma juĹź pola manewruâŚ
Pomoc socjalna? Niech pani nie Ĺźartuje⌠Nam siÄ nic nie naleĹźy, mamy za duĹźy dochĂłd na gĹowÄ. ZresztÄ , mamy peĹnÄ ĹwiadomoĹÄ, Ĺźe sÄ biedniejsi. Po sÄ siedzku mieszka kobieta z trĂłjkÄ drobiazgu i mÄĹźem pijakiem. Raz w tygodniu coĹ im podrzucam, najczÄĹciej grzyby albo jakieĹ domowe przetworyâŚ
Halinka, 65 lat, 1120 zĹ emerytury. TydzieĹ temu amputowano jej pierĹ. NowotwĂłr zĹoĹliwy. Jak zĹoĹliwy, dowie siÄ, gdy przyjdÄ wyniki. Halinka mieszka w zabytkowej kamienicy. Z jednego pokoju o powierzchni 39 m2 udaĹo siÄ wygospodarowaÄ w latach 60. ubiegĹego wieku â gdy odbywaĹ siÄ ostatni remont domu â malutkÄ ĹazienkÄ i kuchniÄ. Czynsz wynosi 123 zĹ. Jedynym ĹşrĂłdĹem ciepĹa byĹ piec kaflowy, ktĂłry juĹź w 1986 r. odmĂłwiĹ posĹuszeĹstwa. Nie moĹźna teĹź zamontowaÄ w nim grzaĹek elektrycznych, bo stara instalacja domu nie wytrzyma obciÄ Ĺźenia. Ogrzewa wiÄc to blisko 40-metrowe lokum piecem gazowym. W zimie temperatura wynosi 13oC. Na wiosnÄ, nim mury wchĹonÄ ciepĹo, gĂłra 16oC. â Za to w upaĹy jest przyjemnie chĹodno â Ĺźartuje Halinka. Najgorzej jest jednak z ĹazienkÄ . OdpĹyw pod wannÄ nie dziaĹa. Po kÄ pieli wybiera siÄ wodÄ z wanny miskami, bo inaczej caĹe mieszkanie pĹywa. Halinka myje siÄ teraz u przyjaciĂłĹ.
Na Ĺcianach gÄsto od reprodukcji klasykĂłw polskich â Matejko, Malczewski. Plakatowy Kossak. DuĹźy portret Jana PawĹa II, niĹźej sztuczne czerwone róşe z kroplami rosy. Czarnooka Matka BoĹźa CygaĹska nad Ĺóşkiem.
Ĺťeby szybciej dostaÄ siÄ do lekarza, musi chodziÄ na prywatne wizyty (100 zĹ jedna). Tam dowiaduje siÄ tego, co mogĹaby usĹyszeÄ jeszcze w szpitalu â Ĺźeby szwy nie bolaĹy, trzeba okĹadaÄ maĹciÄ z nagietka, Ĺźeby nie zbieraĹa siÄ limfa, trzeba ÄwiczyÄ obolaĹe przedramiÄ⌠Twarda kobieta z Halinki, tak powiedziaĹa pielÄgniarce, gdy ta jednym ruchem zdarĹa jej opatrunek ze ĹwieĹźej pooperacyjnej rany. â Rutyna zabija w ludziach ludzi⌠wzdycha.
â Problem z HalinkÄ polega na tym, Ĺźe ona naleĹźy do tego rodzaju osĂłb, ktĂłre noszÄ gĹowy wysoko i za nic nie przyznajÄ siÄ do swego ubĂłstwa. PracowaĹa jako przedszkolanka, wyszĹa za mÄ Ĺź bardzo wczeĹnie, ale Ĺşle trafiĹa. WybraĹa wiÄc samotnoĹÄ â wspomina przyjaciĂłĹka. â Nie spotkaĹam osoby, ktĂłra tak godnie znosi swĂłj los. I nawet z takim rodzajem wdziÄku. A przecieĹź musi byÄ jej strasznie ciÄĹźko. Z tej jednej emerytury musi przeĹźyÄ, a teraz takĹźe kupiÄ lekarstwa, ktĂłre, nawet refundowane, sÄ drogie. ZrobiliĹmy zbiĂłrkÄ wĹrĂłd przyjaciĂłĹ. Halinka popĹakaĹa siÄ, ale przyjÄĹa wsparcie. Pierwszy raz w ĹźyciuâŚ

Szczepan
20 lipca 2008 - 10:44
Przedstawianie tych faktĂłw o ktĂłrych kochani piszecie , wĹaĹciwie nie ma sensu, poniewaĹź ekipy rzÄ dzÄ ce nic sobie z tego nie robiÄ . JedynÄ drogÄ do osiÄ gniÄcia czegokolwiek jest wyjĹcie na ulice przed Sejm i bycie tam doputy dopuki siÄ czegokolwiek nie zaĹatwi. Nie ma siÄ czego baÄ. „Elity”, ktĂłrym siÄ wydaje Ĺźe rzÄ dzÄ tym krajem dawno siÄ pogubiĹy w tym swoim rzÄ dzeniu, nie kontrolujÄ niczego, z bardzo prostego powodu: Otóş , za duĹźo wiedzÄ o sobie i nikt nikogo nie ruszy, poniewaĹź zbyt duĹźo majÄ do stracenia. Ja teĹź jestem emerytem od dwĂłch lat. O wysokoĹci swojej emerytury nie bÄdÄ pisaĹ, bo wstyd. PrzepracowaĹem 42 lata, z tego zniszczono mi 11 lat najlepszych moich zarobkĂłw , i nie mogÄ ich uĹźyÄ do naliczenia mojej emerytury. SÄ dzÄ siÄ w tej sprawie 2 lata i nic z tego nie wynika, ciÄ gle czegoĹ ĹźÄ dajÄ ode mnie a ja nie mogÄ tego speĹniÄ, poniewaĹź wszystkie moje dokumenty zostaĹy zniszczone. Ĺwiadkom SÄ d nie daje wiary. Sprawa dotyczy lat 1963-1974. WracajÄ c do sprawy my emeryci i renciĹci musimy siÄ skonsolidowaÄ i dziaĹaÄ razem, inaczej niczego nie osiÄ gniemy. Gdyby ktoĹ chciaĹ w tej sprawie podyskutowaÄ podajÄ mĂłj adres: michlaks@wp.pl . Pozdrawiam