Kto chce żyć w iluzji gwarantowanych przez państwo świadczeń emerytalnych, powinien skończyć czytać w tym miejscu. Reszta tekstu przeznaczona jest dla tych, którzy swój los chcą wziąć w swoje własne ręce.

Wiek emerytalny osiągnięty, koledzy z pracy pożegnani, a w kieszeni bilety na mecz finałowy Mistrzostw Europy w 2012 roku. Dla wielu pracujących Polaków taki scenariusz-marzenie będzie niedostępny i to nie dlatego, że reprezentacja ma małe szanse na grę w finale, a z prostego powodu, że na drogie bilety nie będzie ich zwyczajnie stać. Co więcej, może ich nie być stać nawet na te tanie. Chyba że o swojej przyszłości pomyśleli kilka lat temu. Teraz bowiem trudno im będzie zgromadzić tak dużo pieniędzy, żeby przez kolejne piętnaście, dwadzieścia lat po przejściu na emeryturę żyć na poziomie zbliżonym do tego, do którego przywykli.

Praca popłaca

Pierwszą i podstawową radą, jaką przyszłym emerytom dają specjaliści jest po prostu zmiana pracy. Eksperci są zgodni, że tak naprawdę jedynym skutecznym sposobem na uzyskanie wysokich świadczeń jest dłuższa praca. Według Małgorzaty Rusewicz z PKPP Lewiatan pięć lat pracy więcej ponad ustawowy wiek emerytalny to około 30 proc. wyższa emerytura. Podjęcie decyzji dotyczącej tego, czy w wieku 65 lat przechodzić na emeryturę czy może popracować jeszcze parę lat, powinna ułatwić świadomość, że jesteśmy coraz zdrowsi, żyjemy dłużej i tak naprawdę wśród dzisiejszych emerytów coraz więcej jest takich, którzy dorabiają na różne sposoby. Siedemdziesięciolatki prowadzą działalność gospodarczą, są wykładowcami akademickimi czy choćby dozorcami i dobrze się z tym czują. Wbrew temu, co może wydawać się zapracowanemu do granic możliwości trzydziestolatkowi, emerytura spędzona na wiecznym nicnierobieniu jest mało satysfakcjonująca. Skoro więc nasi rodzice i dziadkowie pracują, czemu my mielibyśmy zachowywać się inaczej? Zwłaszcza, jeśli będziemy mieć świadomość tego, że z każdym przepracowanym miesiącem nasza emerytura rośnie.

Do pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego zachęca nawet ZUS: Warto pracować po przyznaniu emerytury, albowiem liczy się to podwĂłjnie. Po pierwsze, zarabia się pieniądze, po drugie, dodatkowo przepracowany okres oraz osiągnięte zarobki mogą podwyĹźszyć wysokość świadczenia – moĹźna przeczytać w poradniku pt. „Jedenaście sposobĂłw na wyĹźszą emeryturę”. Jeśli więc składki są odprowadzane, kaĹźdy miesiąc się liczy. Zalecenie dłuĹźszej pracy dotyczy kaĹźdego, niezaleĹźnie od tego czy na emeryturę wybiera się za lat pięć czy trzydzieści pięć. W nowych, niepewnych czasach trzeba pogodzić się z tym, Ĺźe nie warto liczyć na słodkie lenistwo gwarantowane przez państwo.

Strony: 1 2 3 4 5 6