Wykorzystać kryzys

2012 rok to data dla wielu symboliczna, choćby ze względu na planowane Mistrzostwa Europy w piłce noĹźnej. Co moĹźe zrobić kibic piłkarski, ktĂłry mniej więcej w tym czasie przejdzie na emeryturę, nie ma ochoty lub moĹźliwości dłuĹźej pracować, a chciałby mieć moĹźliwość obejrzenia meczĂłw polskiej reprezentacji na Ĺźywo? Przede wszystkim – nie wycofywać się z OFE i nie przechodzić do ZUS – radzi Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju. Dzisiaj, kiedy wiele osĂłb jest spanikowanych doniesieniami o spadającej wartości jednostek OFE, pokusa przejścia z powrotem do starego systemu jest szczegĂłlnie silna. Trudno oprzeć się presji, kiedy słyszy się, Ĺźe spadki na giełdzie zredukowały zyski z ostatnich pięciu lat niemal do zera. Jednak jest to jedyne racjonalne wyjście. PowrĂłt do ZUSu oznaczałby sprzedaĹź udziałów w OFE w najgorszym moĹźliwym momencie – na samym dnie bessy, kiedy akcje nie mogą być juĹź tańsze. A przecieĹź zgodnie z tym, co mĂłwi jeden z najskuteczniejszych inwestorĂłw dwudziestego wieku – Warren Buffet – czasy kryzysu to najlepszy moment na kupno udziałów. Do 2012 roku jest jeszcze trochę czasu, jeśli nie nastąpi wielka katastrofa, akcje mają szansę odzyskać swoją wartość. Dla ubezpieczonego w OFE oznacza to tyle, Ĺźe jeśli będzie cierpliwy, ma szanse odzyskać to, co fundusze straciły i jeszcze zarobić.

Z tego samego powodu nie byłoby dobrym rozwiązaniem wprowadzanie obligatoryjnego ograniczenia inwestycji w akcje dla tych ubezpieczonych, ktĂłrym do emerytury zostało kilka lat. Zamiana akcji na obligacje z pewnością zabezpieczyłaby juĹź zgromadzone środki, jednak oznaczałaby tak naprawdę rezygnację z moĹźliwości podwyĹźszenia emerytury w przyszłości. Z euforią dotyczącą odrabiania strat na giełdzie nie naleĹźy jednak przesadzać, ostrzega Katarzyna Siwek z firmy Expander: – Teoretycznie dziś, z uwagi na głęboką przecenę na rynku akcji, rozpoczęcie inwestycji w instrumenty związane z rynkiem akcji, przy załoĹźeniu przynajmniej kilkuletniego horyzontu inwestycyjnego, wydaje się uzasadnione – przyznaje – Jednak w przypadku osĂłb przechodzących na emeryturę za kilka lat, ekspozycja na rynek akcji nie powinna być większa niĹź kilkanaście procent portfela.

Od wejścia w Ĺźycie reformy emerytalnej minęło dziesięć lat. Otwarte Fundusze Emerytalne przestały więc być anonimowymi instytucjami, ktĂłre prĂłbują przekonać do siebie klientĂłw za pomocą prostej reklamy. Liczą się fakty, a jak mĂłwią doradcy finansowi, nawet jeden punkt procentowy więcej rocznego zysku, to w przypadku inwestycji dwudziesto lub trzydziestoletniej sporo. Warto więc przyglądać się wynikom OFE, sprawdzać skuteczność inwestycji i w razie potrzeby – przenieść się do innego. Róşnice w poziomie zyskĂłw mogą sięgać średnio 2 proc. w skali roku. W listopadzie 2008 roku fundusz emerytalny zmieniło około 115 tysięcy ubezpieczonych.

Strony: 1 2 3 4 5 6