Kiedy odbędzie się następna podwyżka świadczeń?
Emerytura, Renta, ZUSJeśli nie zmieni się obecny sposób podwyższania emerytur i rent oraz sprawdzą się prognozy Ministerstwa Finansów dotyczące inflacji, następna waloryzacja obędzie się dopiero w marcu 2009 roku.
W 2004 roku posłowie zmienili sposób przeprowadzania podwyżek emerytur i rent. Obecnie nie odbywają się one co roku, a ich częstotliwość zależy od wzrostu cen.
Obecnie, zgodnie z ustawą z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2004 r. nr 39, poz. 353 z późn. zm.), waloryzacja odbywa się:
- w zależności od wysokości inflacji,
- od 1 marca, ale dopiero w tym roku, który nastąpi po roku, w którym wskaźnik inflacji (od roku, w którym odbyła się ostatnia waloryzacja - ta ma miejsce w 2006 roku za lata 2004-2005) wyniesie co najmniej 5 proc.,
- bez względu na wzrost cen przynajmniej raz na 3 lata - jeśli w ciągu kolejnych 2 lat (które nastąpią po roku, w którym odbyła się po raz ostatni waloryzacja) wzrost cen nie osiągnie 5 proc., waloryzacja będzie i tak przeprowadzona zgodnie z rzeczywistym wskaźnikiem - od 1 marca następnego roku (patrz przykład),
- na pewno o wzrost cen, chociaż podwyżka może - choć nie musi - uwzględnić część lub nawet całość realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia (tzw. zwiększenie).
Podwyżka za 3 lata
Ministerstwo Finansów szacuje, że średnioroczna inflacja w latach 2006-2008 wyniesie:
w 2006 roku - 1,5 proc.
w 2007 roku - 1,9 proc.
w 2008 roku - 2,5 proc.
Jeśli te prognozy się sprawdzą, następna waloryzacja odbędzie się w 2009 roku. Stanie się tak, bo inflacja w latach 2006 oraz 2007 nie przekroczy 5 proc. (wyniesie 3,4 proc. jako suma inflacji z lat 2006-2007). Wobec tego nie trzeba będzie przeprowadzać waloryzacji ani w 2007, ani w 2008 roku.
Podwyżka - bez względu na wysokość wzrostu cen - będzie przeprowadzona natomiast w 2009 roku. Przy założeniach MF wskaźnik waloryzacji wyniesie 105,9 proc., czyli świadczenia wzrosną o 5,9 proc.
Nawet jednak, gdyby inflacja w 2008 roku była bardzo niska (na przykład 1 proc.) i inflacja z lat 2006-2008 nie przekroczyła 5 proc., to podwyżka i tak się odbędzie. Uwzględni rzeczywisty wzrost cen (w naszym przykładzie 4,4 proc. 3,4 proc. to suma inflacji z lat 2006-2007 oraz 1 proc. z 2008 roku).
Będzie dodatek
W 2005 roku emeryci i renciści otrzymali w sierpniu i we wrześniu jednorazowy dodatek do świadczenia. Przysługiwał, jeśli ich dochód w poprzednim roku nie przekraczał 9600 zł netto, czyli 800 zł miesięcznie.
Dodatek ten jest przyznawany tylko w roku, w którym nie odbywa się waloryzacja emerytur i rent wypłacanych przez ZUS. Jego wypłata nie odbędzie się więc w tym roku, ale będzie zapewne przeprowadzona w dwóch kolejnych latach.
Dodatek przysługuje w wysokości 10 proc. różnicy między kwotą 9600 zł a faktycznym dochodem netto uzyskanym przez osoby pobierające świadczenia. Można otrzymać od 20 zł do 960 zł.
Warto pamiętać, że w przyszłym roku o ten dodatek trzeba będzie się starać wcześniej niż w roku ubiegłym, czyli w marcu lub maju. Będzie też szybciej wypłacony: w kwietniu lub czerwcu.
PRZYKŁAD
Gdyby inflacja w latach 2006-2009 wyniosła corocznie na przykład 1,5 proc., przekroczyłaby poziom 5 proc. dopiero w 2009 roku (liczona jako inflacja z lat 2006-2009). Następna podwyżka odbyłaby się więc dopiero w 2010 roku, czyli 4 lata po ostatniej waloryzacji.
Aby podwyżki przy niskiej inflacji nie były tak rzadkie, mają się one odbywać minimum raz na trzy lata. W założonym przez nas przykładzie najbliższa podwyżka odbyłaby się w 2009 roku o wskaźnik wynoszący około 4,5 proc. (suma inflacji z lat 2006-2008). Stałoby się tak dlatego, że waloryzacji nie byłoby w dwóch kolejnych latach po roku, w którym była przeprowadzona (lata 2007 i 2008) i musiałaby się ona odbyć (mimo nieprzekroczenia progu inflacji wynoszącego 5 proc.) w 2009 roku.
Bartosz Marczuk
Źródło: Gazeta Prawna
