Minister Wasserman kontra emerytka
Inne Komentarze: 1
Jeden obraĹźony minister, jeden spartaczony dom i jedna emerytka ciÄ
gana po sÄ
dach – to bilans trwajÄ
cego od dwĂłch lat sporu firmy budowlanej z ministrem Zbigniewem Wassermannem. Kto ma racjÄ? Polityk, ktĂłry twierdzi, Ĺźe naraĹźono jego Ĺźycie, czy kobieta, ktĂłra oskarĹźa go o nieuczciwoĹÄ?
- Nie boje siÄ starcia z ministrem. ZapytaĹam, jak moĹźna go nazywaÄ autorytetem, skoro jest krÄtaczem, kĹamczuchem i oszustem. ChodziĹo mi o to, Ĺźe wystÄpuje w programie telewizyjnym jako autorytet, a nie zapĹaciĹ za prace – mĂłwi Wanda GÄ sior.
Prof. Zbigniew HoĹda, peĹnomocnik emerytki: – Nie rozumiem, dlaczego minister wystÄ piĹ z aktem oskarĹźenia. W tych listach nie ma treĹci, ktĂłre wyczerpywaĹyby znamiona przestÄpstwa.
OskarĹźona nie zamierza przepraszaÄ ministra. – Nigdy. WolÄ odsiedzieÄ to w wiÄzieniu – stwierdziĹa stanowczo.

chmura
20 lutego 2007 - 17:27
sad w krakowie nie powinien orzekac w tej sprawie bo waserman ma wszystkie oswiadczenia lustracyjne sedziow i prokuratorow