Komisje lekarskie poprawiają orzeczników
Praca, Renta, ZUSCo trzecie orzeczenie lekarza orzecznika, od którego ubezpieczeni złożyli sprzeciw do komisji lekarskich ZUS, zostało zmienione.
Z najnowszych danych statystycznych ZUS wynika, że przywrócenie dwuinstancyjnego orzecznictwa w sprawach rent z tytułu niezdolności do pracy spowodowało, że w 2005 roku do sądów pracy wpłynęło o 30 proc. mniej spraw niż rok wcześniej. W 2004 roku ubezpieczeni, niezadowoleni z orzeczenia lekarza orzecznika ZUS, musieli składać odwołanie bezpośrednio do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.
Po zmianach w 2005 roku lekarze ci wydali 938 tys. orzeczeń lekarskich dotyczących długotrwałej niezdolności do pracy oraz przedłużenia okresu zasiłkowego. Z tego powodu wpłynęło 119,4 tys. wniosków o wydanie orzeczenia przez komisje lekarskie. Z tej liczby 108,32 tys. wniosków dotyczyło wniesienia sprzeciwu, 8,6 tys. – zgłoszenia zarzutu wadliwości, 0,7 tys. spraw – jednoczesnego wniesienia sprzeciwu i zarzutu wadliwości, 1,8 tys. dotyczyło innych wniosków. W analizowanym okresie komisje wydały 108,6 tys. orzeczeń, w tym 29,9 tys. zmieniających ustalenia lekarza orzecznika ZUS.
Natomiast w I kwartale 2006 roku zmniejszyła się liczba spraw trafiających do komisji. Wówczas orzecznicy wydali 262,8 tys. orzeczeń lekarskich decydujących o przyznaniu renty. Niezadowoleni z ich decyzji ubezpieczeni skierowali 31,7 tys. wniosków o wydanie orzeczenia przez komisje lekarskie. 29,2 tys. z nich dotyczyło wniesienia sprzeciwu. W I kwartale tego roku komisje lekarskie wydały łącznie 32,3 tys. orzeczeń, w tym 8,7 tys. zmieniających ustalenia lekarza orzecznika.
Od stycznia do końca marca 2006 roku wobec 1,9 tys. orzeczeń wydanych lekarzy orzeczników ZUS zgłoszono zarzut wadliwości. Równocześnie 0,1 wniosków dotyczyła jednoczesnego wniesienia sprzeciwu i zarzutu wadliwości. Tylko 0,5 tys. spraw dotyczyło innych wniosków. W przypadku, kiedy także orzeczenie komisji lekarskiej nie jest korzystne dla ubezpieczonego, ma on prawo odwołać się do sądu pracy.
Bożena Wiktorowska
Źródło: Gazeta Prawna

teresa
21 czerwiec 2006 - 14:59
Skoro orzecznik odbiera świadczenia, niech weżmie na siebie cięzar
odpowiedzialnosci i iwyda dokument potwierdzający zdolnosć do pracy
w przypadku mojego męza z niedowładem prawej ręki i z 60 proc ubytku słuchu / po wypadku w kopalni/ .A co do tych wszystkich odwolań
to to jest farsa.Chory czlowiek ma przejść przez dwa lata procedurę?