Alternatywną i być może bardziej obiecującą drogą do długowieczności jest znalezienie sposobów zwiększenia odporności komórek na stresy, takie jak zniszczenia spowodowane przez wolne rodniki. Wiele domniemanych związków przeciwdziałających starzeniu się, które są sprzedawane w internecie, ma działać za pomocą przeciwutleniaczy usuwających szkodliwe wolne rodniki produkowane przez mitochondria podczas wytwarzania przez nie ATP, który jest komórkowym nośnikiem energii.

Chociaż nie ma dowodów, by łykanie pigułek z przeciwutleniaczami mogło cofnąć upływ lat, być może pozwoli na to dostarczanie przeciwutleniających enzymów wprost do mitochondriów. Eksperymenty na myszach wskazują, że wydaje się to chronić mitochondrialne DNA od mutacji, przedłużając długość życia o 20 procent.

Jest kilka obiecujących sposobów, by chronić zawarte w jądrze komórki DNA. Właśnie ukazała się praca wskazująca, że nieprawidłowa forma białka zwanego lamin A gra kluczową rolę w niszczeniu jądra i jego zawartości, co sprawia, że wygląda ono jak pomarszczone. Naukowcom z National Cancer Institute w Bethesda w stanie Maryland udało się cofnąć zegar w starych komórkach, blokując produkcję tego białka. Teraz chcą się przekonać, czy mające takie samo działanie leki mogą spowolnić starzenie się zwierząt.

Jądrowe DNA jest szczególnie wrażliwe na uszkodzenia podczas dzielenia się komórki, kiedy podlega ona zmianom. W 1997 roku Lenny Guarente i David Sinclair z Harvard Medical School w Bostonie ogłosili, że takie uszkodzenia mogą spowodować starzenie się u drożdży. Następnie odkryli, że drożdże z dodatkową kopią genu zwanego SIR2, który zapobiega tym genetycznym zmianom, żyły od 30 do 50 procent dłużej. Sinclair, przekonany, że odkrył „gen długowieczności”, bada obecnie przedłużające życie działanie występującego u ssaków odpowiednika genu SIRT1 u transgenicznych myszy. Na razie myszy mają tylko dwa lata. Zanim dowiemy się, czy to działa, musi upłynąć kolejnych kilka lat.

Tymczasem istnieją kuszące wskazówki, że u ludzi kolejny członek tej rodziny genów, zwanych sirtuinami, jest związany z długowiecznością. W 2003 roku Giovanna De Benedictis z Uniwersytetu Kalabrii w Arcavata di Rende (Włochy) ogłosiła, że mężczyźni - stulatkowie - częściej niż reszta populacji mają dwie kopie genu SIR3.

Czy możemy wykorzystać odmładzającą moc sirtuin? Sinclair jest pełen nadziei. W normalnych warunkach sirtuiny są aktywowane, gdy komórki podlegają stresowi, jednak naukowiec znalazł zestaw roślinnych cząsteczek, które wiążą się z białkiem SIR2 w sposób przypominający wpływ łagodnego stresu na komórki, co podnosi aktywność sirtuin. Karmienie myszy jednym z takich związków - resveratrolem (który można znaleźć w czerwonym winie) - hamuje wzrost guzów nowotworowych. Resveratrol przedłużał także życie każdego organizmu, na którym go dotąd testowano - drożdży, nicieni, much i ryb. Sinclair chce teraz sprawdzić, czy ten sam efekt wystąpi u myszy.

Inni badacze wierzą, że najlepsze szanse daje pełniejsze zrozumienie fizjologii starzenia się. Richard Miller z Uniwersytetu Michigan w Ann Arbor bada komórki szczepu laboratoryjnych myszy, zwanego karłowatymi myszami Snell. Ma nadzieję dowiedzieć się, w jaki sposób opierają się one atakowi na wielu frontach – w tym uszkodzeniom spowodowanym przez wolne rodniki, stres termiczny i mutacje DNA. Tymczasem US National Institute of Aging finansuje długoterminowy projekt, który z kolei bada działanie wielu związków potencjalnie wpływających na szlaki fizjologiczne związane ze starzeniem się. Wyniki pierwszych pięciu testów na myszach są oczekiwane pod koniec tego roku. Kandydaci na stulatków – wypatrujcie ich.

Źródło: New Scientist Magazine

Strony: 1 2