Chce skoczyÄ ze spadochronem z wysokoĹci 40 km
Inne Komentarze
Emerytowany puĹkownik francuskiej armii 62-letni Michel Fournier chce byÄ pierwszym czĹowiekiem, ktĂłry skoczy ze spadochronem z wysokoĹci 40 km.
Tomasz Ulanowski: Za jednym zamachem chce Pan pobiÄ kilka rekordĂłw. Jakie?
Michel Fournier: WysokoĹci skoku – ustalony w 1960 r. przez Joe Kittingera z USA, ktĂłry skoczyĹ z ponad 31 km. WysokoĹci lotu balonem – Nicka Piantanida z USA w 1966 r. [Po ustanowieniu rekordu skoczyĹ ze spadochronem. Na wysokoĹci 19 km pÄd powietrza zerwaĹ mu maskÄ tlenowÄ z twarzy. Piantanida zapadĹ w ĹpiÄ czkÄ i kilka miesiÄcy później zmarĹ]. Rekord dĹugoĹci swobodnego opadania (z zamkniÄtym spadochronem) wynoszÄ cy prawie 26 km oraz prÄdkoĹci (988 km/godz.), ktĂłre rĂłwnieĹź naleĹźÄ do Kittingera.
Podczas skoku przekroczy Pan prÄdkoĹÄ dĹşwiÄku…
- Tak, ale nie poczujÄ tego i nie usĹyszÄ. Grzmot wywoĹany przeĹamaniem bariery dĹşwiÄku nie zdÄ Ĺźy mnie dogoniÄ.
MiaĹ Pan skakaÄ w tym roku na przeĹomie sierpnia i wrzeĹnia. Dlaczego siÄ nie udaĹo?
- Niestety, nie starczyĹo mi pieniÄdzy. ZebraĹem aĹź 1,5 mln dol., zabrakĹo 100 tys. Na szczÄĹcie projekt juĹź staĹ siÄ sĹawny. LiczÄ na to, Ĺźe do przyszĹego roku sponsor siÄ znajdzie.
Kiedy zamierza Pan skoczyÄ?
- Na pĂłĹkuli pĂłĹnocnej skok z tak ogromnej wysokoĹci moĹźna wykonaÄ tylko na przeĹomie maja i czerwca oraz sierpnia i wrzeĹnia. SprĂłbujÄ pod koniec maja.
SkÄ d siÄ biorÄ te dwie daty?
- Chodzi o prÄ dy strumieniowe. To silne wiatry wiejÄ ce z zachodu na wschĂłd na wysokoĹci ok. 11 km [to dziÄki nim z Ameryki do Europy leci siÄ krĂłcej niĹź w odwrotnÄ stronÄ]. MogÄ przeszkodziÄ zarĂłwno w drodze na gĂłrÄ, jak i w dĂłĹ. SĹabnÄ tylko dwa razy w roku.
Z wysokoĹci 40 km Ĺatwo moĹźna zgubiÄ lÄ dowisko. KaĹźde odchylenie kursu moĹźe oznaczaÄ miniÄcie celu o setki kilometrĂłw. Trafi Pan w KanadÄ?
- To idealny kraj do „wielkiego skoku”. SÄ tam ogromne puste przestrzenie. Moi pomocnicy, ktĂłrzy zostanÄ na ziemi, bÄdÄ dawali sygnaĹy Ĺwietlne niczym latarnia morska, ktĂłra naprowadzi mnie na miejsce lÄ dowania.
DuĹźÄ ma Pan ekipÄ?
- Ok. 50 osĂłb. InĹźynierowie i technicy odpowiadajÄ za przygotowanie sprzÄtu, ĹÄ cznoĹÄ radiowÄ i poĹÄ czenie wideo. Meteorologowie pilnujÄ , Ĺźebym nie poleciaĹ w zĹÄ pogodÄ. Lekarze sprawdzajÄ stan mojego zdrowia i bÄdÄ interweniowaÄ w razie jakiegoĹ nieszczÄĹcia. W ekipie sÄ teĹź piloci, ktĂłrzy helikopterami przylecÄ po mnie na miejsce lÄ dowania. Gdybym wpadĹ do wody, pomogÄ mi pĹetwonurkowie. Mamy teĹź straĹźakĂłw.
