Nie wiadomo, jaka będzie waloryzacja
Emerytura, Renta, ZUSRząd wciąż nie przyjął projektu ustawy przesądzającej o przyszłorocznej podwyżce emerytur i rent. Na propozycję resortu pracy nie zgadza się Ministerstwo Finansów.
W marcu może nie być zapowiadanej przez premiera Jarosława Kaczyńskiego podwyżki emerytur i rent.
– Nadal nie ma decyzji rządu dotyczącej tego, w jaki sposób świadczenia te wzrosną od 1 marca 2007 r. – przyznaje Romuald Poliński, wiceminister pracy i polityki społecznej.
Resort pracy, który podlega Samoobronie, przygotował własny projekt ustawy, który jest w uzgodnieniach międzyresortowych. Jednak, jak ustaliliśmy, nie zgadza się na niego resort finansów. Na jego realizację nie ma też zarezerwowanych pieniędzy w budżecie.
Czego chce resort pracy
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej proponuje, aby emerytury, renty i inne świadczenia podwyższane tak jak one (np. zasiłki przedemerytalne i renty socjalne), wypłacane prawie 10 mln osobom, rosły uwzględniając inflację i co najmniej 20 proc. realnego wzrostu płac.
Gdyby ta propozycja miała stać się obowiązującym prawem, to wskaźnik waloryzacji wyniósłby około 2 proc. Na 1,2 proc. przewidywany jest bowiem w tym roku wzrost cen (inflacja) w gospodarstwach domowych emerytów i rencistów, a dodatkowe 0,8 proc. to piąta część realnego wzrostu płac (ma wynieść około 4 proc.). Przeciętna emerytura wypłacana przez ZUS (wynosi ponad 1300 zł) wzrosłaby o około 26 zł.
– Proponowany przez nas sposób waloryzacji ma kosztować przyszłoroczny budżet 2,3 mld zł – mówi minister Poliński.
Spór o 700 mln zł
Takich pieniędzy na podwyżki nie ma w przyszłorocznym budżecie. Projekt przewiduje wprawdzie powrót do corocznej waloryzacji emerytur i rent, ale zakładany tam wskaźnik waloryzacji wynosi 1,4 proc. Wskaźnik uwzględniałby oprócz inflacji zaledwie 5 proc. realnego wzrostu płac (0,2 proc). Jak wyjaśnia Ministerstwo Finansów, waloryzacja wszystkich świadczeń wskaźnikiem 1,4 proc. ma kosztować budżet około 1,6 mld zł. To o 700 mln zł mniej, niż proponuje resort pracy.
– Decyzja dotycząca waloryzacji, musi zapaść w najbliższym czasie, bo nowelizacja powinna wejść w życie od 1 stycznia 2007 r. – zauważa minister Poliński. Dodaje, że będą ją musieli podjąć liderzy ugrupowań koalicyjnych.
