Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wycofuje się z kontrowersyjnego pomysłu zawartego w projekcie ustawy o wypłacie emerytur zgromadzonych w otwartych funduszach emerytalnych.

W środę Rzeczpospolita napisała, że resort chce, aby nasze oszczędności trafiły do funduszu emerytur kapitałowych, który ma działać w ZUS. Zakład mógłby więc zarządzać kilkudziesięcioma mld zł. Ustalałby wysokość świadczeń, odpowiadał za ich wypłatę oraz inwestował nasze pieniądze.

- To odstąpienie od założeń reformy emerytalnej. Poza tym ZUS nie ma doświadczenia i nie zatrudnia specjalistów w zarządzaniu pieniędzmi - twierdzą przeciwnicy ministerialnego pomysłu.

Nieoczekiwanie ministerstwo zmieniło swoją propozycję. Wiceminister pracy i polityki społecznej Romuald Poliński ujawnił Rzeczpospoltej nowy pomysł. - Fundusz emerytur kapitałowych będzie mógł ogłosić przetarg i wyłonić w nim kilkanaście wyspecjalizowanych firm, które zajmą się zarządzaniem pieniędzmi Polaków pobierających emerytury - tłumaczy Poliński. Jego zdaniem sprawa ta od początku była oczywista.

Zmianą koncepcji ministerstwa zdziwieni są eksperci.

Źródło: Rzeczpospolita