Przeciętnie zarabiający Polak wpłacił do tej pory do OFE 13,1 tys. zł, a fundusze pomnożyły tę kwotę do 19,3 tys. zł. Gdyby pozostał w ZUS, miałby 15,2 tys. zł.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej porównuje, ile pieniędzy na emeryturę mają członkowie OFE, a ile ci, którzy pozostali w ZUS. Analizie poddano 7-letni okres przynależności do II filara (wrzesień 1999 roku – czerwiec 2006 roku).

Osoba zarabiająca w tym czasie średnią pensję wpłaciła do OFE 13 136 zł. Kapitał ten – po uwzględnieniu wyników inwestycyjnych, opłat i prowizji – wzrósł średnio do 19 254 zł. Przewyższa on kwotę, jaką miałby na koncie przyszły emeryt, gdyby nie przystąpił do II filara. MPiPS szacuje, że ta sama kwota w ZUS (po waloryzacji) wzrosła o 2,1 tys. zł, do 15 237 zł.

Wysokość kapitału emerytalnego w OFE przekroczyła wartość wpłaconych pieniędzy średnio o 46,6 proc., a te same składki wpłacane do ZUS wzrosły o 16 proc. Gdyby pieniądze, które trafiły do OFE, były wpłacane na lokaty bankowe (o zmiennym oprocentowaniu, z comiesięczną kapitalizacją), ich wartość wynosiłaby 15 648 zł (wzrost o 19,1 proc.).

Różnica we wzroście emerytalnego kapitału między najlepszym i najgorszym OFE wynosi 12 pkt proc. Lider (OFE Nationale-Nederlanden) pomnożył wpłacone pieniądze do kwoty 19,93 tys. zł (51,7 proc). Najgorzej radzący sobie fundusz OFE Ergo Hestia wypracował 18,33 tys. zł (39,8 proc.). O ostatecznym wyniku decyduje jednak nie tylko umiejętność inwestowania składek, ale też wysokość opłat. Im wyższa prowizja, tym mniej zostaje na koncie emerytalnym.

Jeszcze w 2000 roku przyszły emeryt miał na koncie w OFE zaledwie 99 proc. wpłaconych składek. Od tamtej pory relacja ta sukcesywnie się poprawia. To efekt redukcji wysokości opłat pobieranych przez OFE wraz z wydłużającym się stażem członkowskim i rosnącego kapitału funduszy. Działa tu mechanizm tzw. mnożnika kapitałowego.

12 pkt proc. wynosi różnica wzrostu kapitału w najlepszym i najsłabszym OFE

– Każdy procentowy wzrost od rosnących aktywów to większy przyrost gotówki – mówi prof. Marek Góra, współtwórca reformy emerytalnej. Dr Wojciech Wyszyński z Instytutu Ekonomii KUL zauważa, że na koniec okresu oszczędzania aktywa przeciętnego klienta OFE mogą nawet dwukrotnie przekroczyć kwotę wpłaconych środków.

Największy wpływ na wysokość emerytur będą miały wyniki inwestycyjne. Dlatego warto śledzić, jak radzą sobie poszczególne OFE w tym zakresie.

– Najważniejszymi miernikami efektywności oszczędzania w OFE są stopy zwrotu – zauważa Wyszyński. Podkreśla jednak, że największą wagę będą miały wyniki osiągnięte w ostatnich latach przed emeryturą. Jak szacuje, wzrost stopy zwrotu o 1 pkt proc. w ostatnim roku oszczędzania przyniesie średnio taki sam efekt, jak identyczny wzrost w pierwszych 7 latach oszczędzania.

Bartosz Marczuk
Źródło: Gazeta Prawna