uzywki_d.jpgKawa na nerki

A jakie działanie pobudzające ma kawa? Tu też powszechne wyobrażenia są często fałszywe. Choć kofeina przyspiesza szybkość kurczenia się mięśni, wobec czego uznano ją za środek dopingujący – dopiero po wypiciu w krótkim czasie kilku litrów można zauważyć takie efekty. Co innego wzmożenie koncentracji. “Psychostymulujące właściwości kofeiny dają się zauważyć po 30 minutach i trwają do 4 godzin” – pisze Astryd Nehlig z Narodowego Instytutu Zdrowia i Badań Medycznych (INSERM) we Francji, w wydanej w 2004 r. książce “Coffee, Tea, Chocolate and the Brain” (wszystkie wymienione produkty – kawa, herbata, czekolada – zawierają kofeinę, choć w różnej ilości). Działanie to fizjolodzy wytłumaczyli już dawno: kofeina blokuje receptory regulujące sen, a jednocześnie stymuluje wydzielanie adrenaliny, która pobudza nasz układ nerwowy w sytuacjach stresowych.

Mit, z którym musimy się zdecydowanie rozprawić, dotyczy podwyższania ciśnienia. Wynika on z dawnych obserwacji polegających na pomiarach ciśnienia zaraz po wypiciu filiżanki kawy. – Pojedyncza dawka szybko podnosi ciśnienie – mówi doc. dr hab. Krzysztof Filipiak z I Kliniki Kardiologii AM w Warszawie. – Ale na dłuższą metę mocna kawa nawet je obniża, ponieważ działa moczopędnie.

Rzecz jasna wszystko zależy od dawki (jak również od indywidualnych predyspozycji – pod tym względem napój ten nie jest łatwy do badań: na przykład teza, że nie pozwala zasnąć, sprawdza się ponoć tylko u tych, którzy sami uznają się za wrażliwych na kofeinę). Dlatego gdyby wypić szybko kilkanaście filiżanek kawy, serce zacznie walić jak dzwon. Ale zaraz potem trzeba będzie popędzić do toalety.

Badania włoskie pokazują, że małe ilości kawy spożywane regularnie (jedna, dwie filiżanki dziennie) zmniejszają ryzyko raka jelita grubego oraz ryzyko zapadalności na cukrzycę. Z kolei we Francji naukowcy ogłosili, że kawa sprzyja spowolnieniu zwyrodnienia neuronów, które jest przyczyną choroby Parkinsona. W jednym i drugim przypadku chodzi zapewne o kawę espresso, bo taką piją Włosi i Francuzi. Paradoksalnie jest ona trzykrotnie mniej stymulująca niż parzona tradycyjnie, ponieważ zmielone ziarna poddaje się działaniu wody tylko przez 15–25 sekund, a kofeina z dużym trudem rozpuszcza się w wodzie i potrzebuje na to więcej czasu (w zwykłym ekspresie trwa to 2–3 minuty).

– Odnalazłem w piśmiennictwie naukowym doniesienie z Brazylii, w którym porównano zdrowotne aspekty kaw parzonych na różne sposoby – mówi doc. Krzysztof Filipiak. – Ranking wygrała kawa espresso. Wniosek ten jest dlatego ciekawy, że wciąż nie rozwikłano wszystkich tajemnic diety śródziemnomorskiej, a przecież mieszkańcy tego regionu Europy oprócz czerwonego wina piją taką właśnie kawę. Czyżby więc stąd brała się rzadsza wśród nich umieralność na choroby serca i udary mózgu? Trzeba pamiętać, że szlachetna arabika czy delikatna robusta (główne gatunki kawy) zawierają również przeciwutleniacze zwalczające wolne rodniki. A wiadomo, że im rodników mniej, tym dla zdrowia lepiej – przyspieszają one bowiem nie tylko miażdżycę, ale w ogóle starzenie całego organizmu.

Strony: 1 2 3 4