Nowoczesne banki - koszmar dla starszych ludzi
PieniądzeStarsi ludzie nie nadążają za rozwojem technologicznym w sektorze usług finansowych - wynika z opublikowanego przez BBC raportu charytatywnej organizacji “Help the Aged”. Zwykłe czynności jak płacenie rachunków, odbieranie emerytur, czy uzyskanie kredytu stają się wyzwaniami nie do przezwyciężenia. “Help the Aged” winą za ten stan rzeczy obarcza zbyt szerokie wprowadzanie zaawansowanych technologicznie rozwiązań w proces obsługi klienta. Instytucje finansowe rezygnują przy tym z tradycyjnych punktów obsługi, co powoduje, że starsi klienci są odsunięci na margines i często zdarza się, że po prostu rezygnują ze starań o pozyskanie funduszy.
Organizacja ponagla rząd i sektor usług finansowych, by wprowadziły ochronę tradycyjnej bezpośredniej obsługi klienta. - Starsi ludzie postrzegają nowe rozwiązania technologiczne jako obce stanowiące nieraz przerastające ich wyzwanie - powiedział BBC David Sinclair z ”Held the Aged”.
Raport proponuje też pewne rozwiązania, które ułatwiłyby emerytom dostęp do pieniędzy. Zdaniem organizacji rząd powinien więcej uwagi poświęcić edukacji emerytów, by ułatwić im przestawienie się na nowe systemy obsługi. Rząd powinien postawić sobie konkretne cele, by zredukować zjawisko ubóstwa wśród emerytów.
Stowarzyszenie Bankierów Brytyjskich (BBA) zwraca uwagę, że dopasowanie do potrzeb starszych osób sektora finansowego nie koniecznie musi oznaczać utrzymywanie niedochodowych placówek. Zdaniem BBA dobrym rozwiązaniem byłoby poszerzenie usług za pośrednictwem telefonu. Seniorzy zapewne z większą ufnością podeszliby do tego typu rozwiązania. Na co dzień załatwiają przecież różne sprawy przez telefon. Internet natomiast jest im zupełnie obcy.
Brytyjski rząd zadecydował o przeznaczeniu 1,7 mld GBP na walkę z problemem. Przeznaczone one zostaną na 4 tys. darmowych bankomatów oraz na 500 nowych placówek bankowych, które powstaną w odizolowanych społecznościach.
Problemy emerytów z bankami nie dotyczą tylko Wielkiej Brytanii. Borykają się z nimi również polscy seniorzy, których emerytury jak wiadomo nie są za wysokie. Dokładnie rok temu w Polsce emeryci zagrzmieli. PKO BP, największy polski bank detaliczny, postanowił pobierać 2,5 zł prowizji za każdą wypłatę gotówki zleconą w okienku bankowym (wyłączając transakcje powyżej 500 zł). Dla polskiego emeryta, który często finansowo zależy od pomocy rodziny, 2,5 zł stanowi nie lada wydatek. Przeciwko opłatom zaprotestował związek emerytów. Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów opłaty tego typu są niezgodne z prawem i wszystkie banki będą musiały je niebawem znieść.
Katarzyna Łasica
Źródło: Gazeta Wyborcza
