Rocky Balboa
Inne Komentarze
Jest Clint Eastwood, jest Lars von Trier, ale to Sylvester Stallone rzÄ
dziÄ bÄdzie w tym tygodniu w naszych kinach. „NakrÄciĹ film tak zĹy, Ĺźe aĹź piÄkny (…). Ĺza siÄ w oku krÄc.i”
„ROCKY BALBOA”
„61-letni Stallone wraca z filmowych zaĹwiatĂłw i… wzrusza. NakrÄciĹ film tak zĹy, Ĺźe aĹź piÄkny. Mimo upĹywu czasu wciÄ Ĺź jest w pierwszej lidze drewnianego aktorstwa. WciÄ Ĺź mĂłwi z wygiÄtÄ groteskowo gĂłrnÄ wargÄ . I wciÄ Ĺź – jako scenarzysta i reĹźyser – prawi moraĹy o tym, Ĺźe duch walki waĹźniejszy jest niĹź sĹawa i gloria zwyciÄstw. Ĺza siÄ w oku krÄci”.
PaweĹ T.Felis, PrzekrĂłj
„PomysĹ, aby zramolaĹy, 60-letni, poĹamany artretyzmem eksbokser miaĹ siÄ zmierzyÄ i walczyÄ jak rĂłwny z rĂłwnym z wytrenowanym czempionem wagi ciÄĹźkiej jest cokolwiek fantastyczny, stÄ d teĹź i wzniosĹe moraĹy filmu (o determinacji, „sercu do walki” itp. ambaje) nie brzmiÄ szczegĂłlnie przekonujÄ co. Rocky Balboa nie zapomina uĹźyÄ chyba Ĺźadnego schematu i emocjonalnej kliszy, jakie w tego rodzaju filmach sÄ stosowane, ale jakoĹ tam siÄ to oglÄ da – zwĹaszcza gdy siÄ ma sentyment do oryginaĹu”.
PaweĹ Mossakowski, Gazeta Wyborcza
„To juĹź szĂłsty rozdziaĹ opowieĹci o wĹoskim ogierze o stalowych kopytach. 30 lat po oscarowym oryginale Sylvester Stallone zagraĹ w zadziwiajÄ co dobrym powrocie Rocky’ego Balboi (…) Szkoda, Ĺźe Stallone nie zdecydowaĹ siÄ na kameralny dramat od poczÄ tku, tylko uparĹ siÄ, Ĺźeby ubarwiÄ go amerykaĹskim snem. ByĹoby ciekawiej, ale i tak jest dobrze”.
Piotr MaĹkowski, Dziennik
