jijij.jpgAmerykanom z tzw. pokolenia baby-boom, czyli wyżu demograficznego z lat 1946-64, wcale nie w głowie spokojne życie emeryta. 50 i 60-latkowie chcą żyć pełnią życia. Wystarczy przyjrzeć się gwiazdom: 70-letni Warren Beatty chodzi do tego samego klubu, co wielbiciele Paris Hilton, a Diane Keaton opowiada o najnowszych podbojach miłosnych. Starsi ludzie chcą być aktywni - chcą pracować, mieć wpływ na politykę. Są oni grupą, która może wkrótce zmienić oblicze współczesnej Ameryki.

Warren Beaty ma 70 lat. W tym wieku życie powinno być relaksujące, wypełnione rozmyślaniami i spokojem. Nie zawsze jednak to wychodzi. Podobnie jak miliony Amerykanów w podeszłym wieku Beatty nie godzi się z przemijaniem. I zamiast siedzieć w bujanym fotelu woli bujać się w rytmie rock’n'rolla. Niedawno sfotografowano go jak wychodził ze znanego klubu nocnego “Hyde” w Los Angeles, gdzie bawią się regularnie młodzi narwańcy w stylu Lindsay Lohan czy Paris Hilton.

Beatty jest symbolem fenomenu społecznego, jaki rozwinął się w Ameryce coraz bardziej zdominowanej przez osoby starsze. Nie dla nich spokojna emerytura. Internetowy serwis randkowy Match.com podaje, że największe dochody przynoszą mu klienci po pięćdziesiątce. Ludzie w tym wieku chcą czegoś więcej niż domku na Florydzie, spacerów po ogrodzie i planów emerytalnych. Dziś szukają oni nowej pracy, mają coraz większe wpływy w polityce i żyją tak, jak im się podoba, nie oglądając się na to, co pomyślą inni. Ci ludzie definiują na nowo sposób starzenia się w Ameryce.

USA państwem ludzi starszych

Kraj przechodzi demograficzną rewolucję - społeczeństwo się starzeje, a państwo przygotowuje się na nadejście fali emerytów z pokolenia powojennego wyżu demograficznego. Te zmiany wpłyną na sposób pracy i życia w Ameryce. Stany Zjednoczone przekształcają się w społeczeństwo, które coraz bardziej sprzyja nie młodym, lecz starym.

Fakty mówią same za siebie. Pokolenie wyżu demograficznego to osoby urodzone między 1946 a 1964 rokiem. Jest ich około 76 mln, a każdego dnia kolejne 10 tys. osób obchodzi swoje 50 urodziny. Duża grupa osób z tego pokolenia kończy teraz 61 lat. Ich starzenie się oznacza coraz większe braki w zatrudnieniu. W niektórych firmach nawet 40 proc. pracowników może przejść na emeryturę w ciągu najbliższej dekady. Powstają także nowe “srebrne gałęzie przemysłu”, zaprojektowane specjalnie na potrzeby osób starszych. Reklamodawcy i firmy marketingowe starają się nadążyć za zmianami. Nikt do końca nie wie, jakie przyniesie to efekty, pewne jest tylko to, że nadchodzą zmiany.

- Zmieni się sposób, w jaki robimy wszystko, absolutnie wszystko - mówi Bob Fell, dyrektor ds. strategii i planowania w Varsity, firmie doradzającej przedsiębiorstwom jak dostosować się do nowego wspaniałego świata pokolenia wyżu demograficznego.

Kariera nawet po sześdziesiątce

W amerykańskim społeczeństwie dobrze sytuowani starsi ludzie korzystają z życia na całego. Warrenowi Beatty dotrzymuje w Hollywood towarzystwa Jack Nicholson. On również kończy niedługo 70 lat, a właśnie wystąpił w nagrodzonym Oscarami filmie i wciąż pojawia się w plotkarskich magazynach jako uwodziciel kobiet, które mogłyby być jego wnuczkami.

Fenomen dotyczy nie tylko mężczyzn. 61-letnia aktorka Diane Keaton opowiadała niedawno o swoim życiu uczuciowym, jakby była nastolatką. - Podobają mi się mężczyźni i lubię się z nimi bawić. Ale wspólne życie? To co innego - powiedziała magazynowi “More”. Gazeta “The New York Post” nazwała ją “wieczną panną”.

Osoby takie jak ona znaleźć można nie tylko w branży rozrywkowej. 76-letnia dziennikarka Barbara Walters nadal wiedzie prym w swoim programie “The View” w telewizji ABC. 66-letnia reprezentantka Demokratów Nancy Pelosi właśnie została wybrana pierwszą przewodniczącą Izby Reprezentantów USA. W Partii Republikańskiej 70-letni John McCain ma duże szanse na nominację prezydencką w 2008 r. Z dużym prawdopodobieństwem mógłby wygrać wyścig do Białego Domu i stać się najpotężniejszym człowiekiem na świecie. Większości Amerykanów jego wiek w ogóle nie przeszkadza. W świecie biznesu ludzie tacy jak 83-letni Sumner Redstone zarządzają ogromnymi korporacjami z taką energią, jakby byli o połowę młodsi.

Strony: 1 2 3