Reforma emerytalna obowiązuje od 1999 roku, ale do dziś pozostaje tworem niedokończonym
Dlaczego? Kolejne rządy podchodziły do sprawy jak do jeża. Przez ponad siedem lat żaden nie miał odwagi zasiąść do stołu w Komisji Trójstronnej, by z partnerami społecznymi ustalić, kto i w jakiej formule będzie wypłacał ludziom świadczenia z Otwartych Funduszy Emerytalnych.
Nie dlatego, że brakowało pomysłów. Twórcy reformy przygotowali ustawę, lecz w parlamencie nie było woli politycznej do jej uchwalenia.

Zwłoka leżała w interesie kół biznesowych, które chciały być lepiej zorientowane, w jakiej sytuacji gospodarczej i demograficznej przyjdzie im funkcjonować, gdy zaczną ponosić pierwsze ryzyko emerytalnych wypłat i inwestowania przeniesionych z OFE oszczędności. Bo to ryzyko istnieje zarówno po stronie ubezpieczonych, jak i ubezpieczycieli. A OFE, zgodnie z obowiązującą ustawą, po przejściu pracownika na emeryturę, świadczeń mu naliczać i wypłacać nie mogą. Do tego potrzebne są odrębne instytucje finansowe.

Ten rząd jest już pod ścianą. Za niespełna dwa lata powinny ruszyć pierwsze wypłaty emerytur z drugiego filara. Ustawa o sposobie tych wypłat musi być przez parlament przyjęta do końca tego roku, by ZUS miał szansę przygotować się od strony technicznej do obsługi nowego systemu. Raczej jest już pewne - zapowiedziała to oficjalnie minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata - że emerytury z I i II filara dostarczane będą za pośrednictwem ZUS w postaci jednego świadczenia, z wyszczególnioną na pasku informacją, ile jest pieniędzy z poszczególnych instytucji ubezpieczeniowych.

Teraz lub nigdy

- Mamy świadomość, że jesteśmy rządem, który nie może już na nikogo tej decyzji zrzucić. Albo dokończymy reformę w tym roku, albo wcale. Niepodjęcie działań byłoby jednak zaprzepaszczeniem całej reformy emerytalnej - twierdzi Paweł Wypych z kancelarii premiera, desygnowany do spraw ubezpieczeń. Zbigniew Kruszyński z prezydium Komisji Krajowej NSZZ Solidarność mówi, że czeka na zapowiedziany przez wicepremiera Ludwika Dorna projekt ustawy regulującej wypłaty emerytur ze środków zgromadzonych w OFE.

- Projekt ma być przesłany związkowi do zaopiniowania w ramach pakietu ustaw, w którym znajdą się też zasady wypłacania emerytur pomostowych i rent - informuje Kruszyński, przypominając, ze konsultacje społeczne mogą potrwać trzydzieści dni.

Dorn z Kalatą zaprezentowali koncepcje trzech rodzajów emerytur z OFE. Warto nadmienić, że do otwartych funduszy emerytalnych przystąpiło już 12 milionów ludzi i - według danych przekazanych przez Ewę Lewicką, przewodniczącą Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych - zgromadziły one ponad 127 mld złotych.

- Aktywa rosną dzięki systematycznemu przekazywaniu przez ZUS składek, a także skutecznym inwestycjom OFE - twierdzi Lewicka. Według niej pierwsze 50 mld zł fundusze gromadziły przez pięć lat, następne 50 mld już tylko dwa lata. Dzięki dobrej koniunkturze i trafnym koncepcjom biznesowym niektórzy właściciele powszechnych towarzystw emerytalnych (PTE), które zarządzają OFE, odzyskali już z nawiązką wydatki, jakie ponieśli, inwestując od 1999 roku w organizacje funduszy i dystrybucję swojej oferty. Z raportu Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że owa nawiązka to dywidendy, które mogą zostać wypłacone akcjonariuszom z wysokich ubiegłorocznych zysków. A zeszły rok był dla PTE rokiem tlustym, bo zarobiły 590 mln zł, podczas gdy dwa lata temu o jedną piątą mniej. Żeby nie było złudzeń - PTE nie są instytucją dobroczynną ani non profit. Są emerytalnym biznesem i dywidendy trafią do akcjonariuszy, a nie do ubezpieczonych, którzy jednak i tak zyskają na udanych operacjach kapitałowych zarządzających. Wpłacane do OFE składki są jednak pomniejszane o 7 proc. prowizji. Ta wysokość jest mniej więcej dwukrotnie większa od opłaty dystrybucyjnej, pobieranej przez krajowe fundusze inwestycyjne. Te 7 proc. wydaje się sporym haraczem, ale warto pamiętać, że skutecznym lobbingiem PTE załatwiły w sejmie za ostatniej kadencji SLD możliwość pobierania opłat wynoszących nawet 10 proc., zanim nie poskromiono ich apetytów, zmieniając przepisy i zmniejszając prowizje do pułapu zapisanego we wcześniejszej ustawie - 7 proc.

Strony: 1 2 3