PeĹnosprawni w pracy?
Praca KomentarzeNiepeĹnosprawny, Ĺźeby zdobyÄ uznanie pracodawcy, musi tyraÄ na 110% swoich moĹźliwoĹci. JeĹli coĹ mu nie wyjdzie, wszyscy patrzÄ na niego z politowaniem – no tak, przecieĹź on jest po poraĹźeniu mĂłzgowym, czego tu oczekiwaÄ myĹlÄ . Zdrowy pracownik moĹźe obijaÄ siÄ i przychodziÄ do pracy spóźniony, nikt nie popatrzy na niego tak jak na niepeĹnosprawnego.
Inwalida w sportowej klasie
Bogdan Wasilkiewicz ze zrzeszajÄ cej osoby niepeĹnosprawne fundacji NiezaleĹźni ma naturÄ wywrotowca i rewolucjonisty. MĂłwi wprost, nie boi siÄ i nie cofa sĹĂłw, nawet jeĹli sÄ ostre.
- WyobraĹş sobie – mĂłwi – Ĺźe po poraĹźeniu mĂłzgowym zostaĹem zakwalifikowany do klasy A. To, jak pamiÄtasz, byĹy przewaĹźnie klasy sportowe. Facet o kulach i rozszerzony WF. MoĹźesz zapomnieÄ o tym, Ĺźe zrozumiesz mnie czy kogokolwiek, kto ma jakÄ Ĺ dysfunkcjÄ. To nie do wykonania. MoĹźesz mi wspĂłĹczuÄ, uroniÄ ĹzÄ albo pomĂłc mi wejĹÄ do pociÄ gu, ale nie zrozumiesz mnie nigdy. WyobraĹş sobie szereg sytuacji pozornie zwyczajnych – poczÄ wszy od wstania z Ĺóşka, na jeĹşdzie tramwajem koĹczÄ c, ktĂłre nie sÄ wcale zwyczajne. WyobraĹş sobie, Ĺźe wstanie z Ĺóşka to podnoszenie ciÄĹźarĂłw bez treningu przy Ĺşle usposobionej i kibicujÄ cej komu innemu publicznoĹci. JeĹli to sobie wyobrazisz, bÄdziesz blisko. Kiedy idziesz gdziekolwiek, zawsze dostrzegasz ludzi skonsternowanych, niepotrafiÄ cych siÄ wobec ciebie zachowaÄ. Kiedy stawaĹem przed komisja wojskowÄ , okazaĹo siÄ, Ĺźe trzeba mi podaÄ krzesĹo. KĹopot. Nikt nie wiedziaĹ, co zrobiÄ. Tu szacowna komisja, a tu rekrut Wasilkiewicz, po poraĹźeniu mĂłzgowym co prawda, ale jednak rekrut. W koĹcu jeden z oficerĂłw w stopniu puĹkownika wstaĹ i podaĹ mi swoje krzesĹo. Albo sprĂłbuj zarezerwowaÄ sobie bilet kolejowy. Dla niepeĹnosprawnych przewidziane sÄ przedziaĹy na przedzie pierwszego wagonu i na koĹcu tego wagonu. Ten przedziaĹ na koĹcu jest dla palÄ cych, wiÄc odpada, bo ja nie palÄ. A ten pierwszy zwykle okupujÄ kolejarze, ktĂłrzy grajÄ sobie tam w karty. SÄ jeszcze miejsca dla niepeĹnosprawnych w innych wagonach, umieszczone zwykle przy drzwiach. Ale komputer, ktĂłry rejestruje rezerwacje, nie wie, ktĂłre to miejsca, wiÄc sprzedaje siÄ je podróşnym jak normalne. I co? WchodzÄ o kulach do przedziaĹu i mam wyrzuciÄ faceta, ktĂłry ma wykupionÄ miejscĂłwkÄ? Przez dĹugi czas podróşowaĹem pociÄ gami z WrocĹawia do Warszawy, postanowiĹem siÄ bowiem oĹźeniÄ, a kobieta, ktĂłrÄ zamierzaĹem poĹlubiÄ, mieszkaĹa pod WarszawÄ . Jak byĹ siÄ poczuĹ? OglÄ dasz telewizjÄ, a tam róşne akcje – „Podaruj dzieciom sĹoĹce” albo coĹ innego, kup proszek, to uratujesz komuĹ Ĺźycie, zrĂłb to, zrĂłb tamto, a pomoĹźesz bliĹşniemu swemu, ktĂłry jeĹşdzi na wĂłzku albo chodzi o kulach. Wszyscy uĹmiechniÄci i szczÄĹliwi, ĹźyÄ nie umieraÄ. No i potem okazuje siÄ, Ĺźe nie masz prawa siÄ oĹźeniÄ, zakochaÄ i ĹźyÄ jak czĹowiek, bo jesteĹ po poraĹźeniu mĂłzgowym. To, co widziaĹeĹ w telewizji, to byĹy takie Ĺźarty, a w prawdziwym Ĺźyciu musisz siedzieÄ w swojej norze i nie wychylaÄ z niej nosa, bo jeszcze ktoĹ siÄ zniesmaczy twoim inwalidztwem.
Bogdan oĹźeniĹ siÄ. Siedem miesiÄcy temu urodziĹ mu siÄ syn.
