Obyś umarł w butach

“Późna dorosłość” – proponuje termin jeden z twórców uniwersytetów trzeciego wieku w Polsce, prof. dr hab. Roman Ossowski, dyrektor Instytutu Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy i kierownik zakładu psychologii Collegium Medicum Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

- O ile dzieciństwo, młodość i dorosłość determinują głównie czynniki genetyczne, to ta faza życia w największej mierze zależy od naszego stylu życia – przekonuje. I pracę nad nią należy zacząć jak najwcześniej.

- Początkowo wiek człowieka określa liczba przeżytych lat, ale później wiek mierzy się żywotnością. Można być starym 50-latkiem i żywotnym 75-latkiem – obrazuje. Przygotowanie do późnej dorosłości to odpowiednia dieta, niestosowanie używek, aktywność fizyczna i psychiczna, ale też system wartości.

- Starość może być mądra i refleksyjna, kiedy życiowe doświadczenie jest podstawą do jeszcze lepszej kontynuacji aktywności, albo pełna zgryzot i nękana depresją – daje przykład. Przede wszystkim należy zachować aktywność i uczestnictwo w biegu życia. Starość to nie poczekalnia na śmierć. Wyłączenie i wykluczenie się z życia to najgorsze, co można zrobić. Propaguje ideę wolontariatu osób starszych. Emerytowani nauczyciele niech dają darmowe korepetycje, byli urzędnicy udzielają porad prawnych, niech życiowa mądrość znajdzie zastosowanie w telefonach zaufania.

- Wcześniejsze emerytury to zabójstwo dla żywotnych zasobów narodu – podkreśla.

– Obyś umarł w butach – życzy wszystkim na zakończenie. – A więc w pełni aktywności życiowej, a nie w poczekalni u lekarza!

Jaromir Rutkowski
Źródło: Polish Express

Strony: 1 2 3