Emeryturę oblicz sobie sam

Zamiast kwoty hipotetycznej emerytury, do informacji wysyłanej ubezpieczonym ZUS dołączy poglądową informację o wysokości przyszłej emerytury z I filaru i… odeśle ubezpieczonego do kalkulatora emerytalnego na stronę internetową www.mojaemerytura.zus.pl. Kalkulator jest dostępny od dzisiaj: każdy może więc samodzielnie obliczyć prognozowaną wysokość swojej emerytury. Na podstawie wysokości zwaloryzowanych kapitału początkowego oraz składek, zakładanych przez zainteresowanego przyszłych zarobków oraz założeń makroekonomicznych, powstanie wynik - jak twierdzi ZUS - bliski temu, ile będzie wynosiła przyszła emerytura. Nie jest to jednak obliczenie, do którego obliguje ZUS art. 50 ustawy. W kalkulatorze otrzymamy prognozowaną wysokość świadczenia, a jego wysokość nie będzie podlegała roszczeniom wobec ZUS.

Odstąpienie od podania hipotetycznej emerytury, wbrew ustawowemu obowiązkowi, Paweł Wypych, prezes ZUS, uzasadnia troską o ubezpieczonego. Twierdzi, że dla większości ubezpieczonych nie będzie zrozumiały sposób obliczenia hipotetycznej emerytury, a jej niska kwota może wprowadzić niepotrzebne niepokoje. Taka akcja ma sens dla osób w wieku zbliżonym do emerytalnego - i w tym kierunku powinna być zmieniona ustawa.

Eksperci również nie widzą dostatecznego powodu, by taką informację otrzymywali młodzi ubezpieczeni.

- Wystarczy, by o kwocie hipotetycznej emerytury dowiedzieli się na dziesięć lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego - mówi Agnieszka Chłoń-Domińczak.

Podobnie twierdzi Krzysztof Pater, były minister pracy i polityki społecznej. Jego zdaniem hipotetyczną emeryturę powinni dostawać 50-latkowie i osoby starsze. Dla młodych osób wystarczyłaby informacja o proporcji wysokości emerytury do zarobków. Spełniłaby walory edukacyjne, bez wprowadzania zamętu i niepokoju.

Czarna dziura

ZUS zakłada, że informację o stanie konta otrzyma każdy, kto powinien ją dostać. Nie do końca wiadomo, jaką ją otrzymają osoby, które nie mają wyjaśnionych wpłat składek na konto z początków reformy ubezpieczeniowej. ZUS ciągle jeszcze weryfikuje rok 1999. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, wyjaśnił już 75 proc. należności, zostało 25 proc. z ogólnej kwoty, ale najbardziej pracochłonnej.

Dotyczy to też m.in. osób, które były na urlopach macierzyńskich i wychowawczych w latach 1999 - maj 2001. Za czas opieki nad dzieckiem nie mają one zapisanych składek na koncie, a program do ich odtworzenia jest dopiero testowany. Na pełną informację o stanie konta nie mogą też liczyć osoby, które złożyły dokumenty o obliczenie kapitału początkowego, ale ciągle nie dostały z ZUS decyzji o jego ustaleniu. Na dzień 30 czerwca ZUS wydał już 6 mln decyzji w sprawie kapitału. Te osoby, które już dostały informacje o stanie konta, dowiedzą się, ile wynosi jego zwaloryzowana kwota. Co tydzień ZUS zamierza wysyłać pół miliona informacji.

Agnieszka Rosa
Źródło: Gazeta Prawna

Strony: 1 2