Nowy pomysł na nasze emerytury
OFEFundusze emerytalne chciałyby inwestować w instrumenty pochodne i wyspecjalizowane fundusze oraz więcej lokować za granicą. Ich nadzorca ma jednak inny pomysł.
Przedstawiciele funduszy emerytalnych jako niewykonalny oceniają pomysł zwiększenia swego zaangażowania w obligacje samorządowe, przychodowe czy listy zastawne. Taki plan zgłosiła Iwona Duda, wiceprzewodnicząca Komisji Nadzoru Finansowego odpowiedzialna za kapitałową część systemu emerytalnego. W niedawnej rozmowie z “Rz” przekonywała, że rozwój funduszy emerytalnych widziałaby w większym ich zaangażowaniu m.in. w obligacje samorządowe. W ten sposób fundusze miałyby dywersyfikować portfele. Ma to służyć większemu bezpieczeństwu powierzonych im przez klientów pieniędzy.
- To trudny do realizacji pomysł -uważają przedstawiciele funduszy. Przekonują, że oprócz rynku akcji i obligacji skarbowych żaden inny nie jest dobrze rozwinięty. To nie jest więc dobry sposób na dywersyfikowanie portfeli. Michał Szymański, członek zarządu CU PTE, uważa, że rozwój poprzez inwestycje w nieskarbowe papiery dłużne byłby oczywiście bardzo pożądany, jednakże poważną barierą jest brak emisji.
- W tym roku pojawiły się dwie emisje listów zastawnych, w ubiegłym jedna. Sporo jest emisji obligacji samorządowych, ale mają one znikomą wartość i większość z nich nie jest oferowana inwestorom portfelowym -mówi Michał Szymański.
Źródło: Rzeczpospolita
