Zmarł kapelan Rodzin Katyńskich
Pożegnania
Ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski całe swoje życie poświęcił sprawie katyńskiej - powiedział metropolita warszawski arcybiskup Kazimierz Nycz. Dodał, że jako kapelan Rodzin Katyńskich, nawet będąc w szpitalu, na łożu śmierci, kontaktował się z nimi.
Metropolita warszawski podkreślił, że ks. Peszkowski całe swoje życie koncentrował na dochodzeniu do prawdy o Katyniu, jej ujawnieniu oraz osiągnięciu sprawiedliwości w tej sprawie.
Dodał, że mało znane jest to, iż ks. Peszkowski darzył wielką czcią księdza prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego. - Niedawno poprosił mnie, aby mógł spędzić pół dnia w domu, w którym kiedyś mieszkał prymas Wyszyński, by mógł kontemplować te wszystkie ścieżki którymi on chadzał - powiedział abp Nycz.
Odszedł ktoś bardzo nam bliski, autorytet, przewodnik, żywy świadek tragedii katyńskiej - tak o śmierci prałata Zdzisława Peszkowskiego powiedział prezes Federacji Rodzin Katyńskich Andrzej Sariusz-Skąpski.
Jak podkreślił Sariusz-Skąpski, mimo choroby ks. Peszkowskiego jego śmierć dla Rodzin Katyńskich jest czymś nagłym i niespodziewanym. - Ostatnio pojawiały się pewne symptomy poprawy. Moja koleżanka powiedziała mi, że jeszcze wczoraj ksiądz kapelan odprawiał mszę w szpitalu - dodał.
Sariusz-Skąpski podkreślił, że ks. Peszkowski był dla Rodzin Katyńskich nie tylko duchownym, ale przede wszystkim żywym świadkiem śmierci ich ojców.
- Z nim mogliśmy porozmawiać o tym jak wyglądały obozy w Kozielsku, w Ostaszkowie. Był człowiekiem nam szczególnie bliskim, przewodnikiem, który swym autorytetem wspomagał nasze działania. Czuł tę tragedię, która wydarzyła się w Katyniu, tak jak my - powiedział prezes Federacji Rodzin Katyńskich.
- Po jego stracie czujemy pustkę, trudno wyrazić to słowami - dodał Sariusz-Skąpski.
Ksiądz prałat Zdzisław Peszkowski od lat przywracał pamięć o zbrodni w Katyniu. Jego zwrot “Golgota Wschodu” wszedł na stałe do polskiego słownika - powiedział przewodniczący Rady Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu, abp Sławoj Leszek Głódź.
- Nigdy dość przywracania pamięci o Katyniu, bowiem ona zamiast być coraz większa, jest słabsza. W 1990 r. 88 proc. Polaków wiedziało kto był sprawcą tego mordu. Badania “Rzeczpospolitej” wykazały, że w roku 2007 tylko 43 proc. wie kto jest za niego odpowiedzialny - podkreślił abp Głódź.
Arcybiskup zaznaczył, że prałat Peszkowski wraz z Rodzinami Katyńskimi “przedzierał się przez trudną rzeczywistość zarówno medialną w Polsce, polityczną, jak też był głosem sumienia dla wolnego świata”. Swoje ostatnie 20 lat życia poświęcił całkowicie sprawie katyńskiej i “przechodzi do pamięci narodowej jako ofiara Katynia a jednocześnie żywy świadek tamtych wydarzeń” - mówił abp Głódź.
Dzisiaj to świadectwo ks. Peszkowski zostawia nam i poprzez swój testament nakłada na nas obowiązek dalszego prowadzenia tego dzieła - podkreślił abp Głódź.
Źródło: PAP, onet.pl
