Wątpliwa skuteczność leków na kaca
ZdrowieNie ma naukowych dowodów skuteczności leków na kaca - ostrzega tuż przed Świętami i Sylwestrem “British Medical Journal”. Naukowcy z Peninsula Medical School pod kierunkiem Maxa Pittlera wypróbowali wiele różnych, także ziołowych, specyfików mających łagodzić skutki nadmiernego spożycia alkoholu lub zapobiegać przykrym tego objawom. Doszli do wniosku, że naprawdę skuteczna jest tylko abstynencja albo umiarkowanie.
Naukowcy zajęli się ośmioma lekami polecanymi także na kaca: propranololem (lek nasercowy z grupy beta-blokerów), tropisetronem (na nudności i zawroty głowy), kwasem tolfenamowym (lek przedciwbólowy, podobny do aspiryny), cukrami: glukozą i fruktozą oraz roślinnymi preparatami - karczochem, ogórecznikiem lekarskim, opuncją figową i drożdżami. Tylko podanie badanym ogórecznika, drożdży lub kwasu tolfenamowego dawało jakikolwiek (niewielki) efekt. Jak wynika z wcześniejszych prac, głównym sprawcą kaca jest powstający z alkoholu etylowego aldehyd octowy. To on powoduje ból głowy i nudności. Praktycy zalecają, by jeśli już musimy pić, nie robić tego na pusty żołądek, nie mieszać alkoholi i między drinkami popijać coś bezalkoholowego - zwłaszcza sok pomarańczowy lub z czarnej porzeczki. Można profilaktycznie wziąć kilka witamin C.
Ponieważ alkohol jest moczopędny, a odwodnienie pogarsza objawy kaca, przed snem dobrze jest wypić pół litra wody. Następnego dnia na śniadanie powinno być coś słodkiego, by dać organizmowi energię do regeneracji. Sok pomidorowy lub banan pozwoli odzyskać utracony potas. Najlepszy jest jednak umiar.
Kobiety nie powinny przekraczać trzech jednostek alkoholu dziennie, a mężczyźni - czterech. Jednostka alkoholu to w przeliczeniu 250 ml piwa, 1 lampka wina (125 ml) lub 1 kieliszek wódki (25 ml). Oczywiście mieszanie alkoholi ułatwia upicie się i zwiększa ryzyko kaca. Najłatwiej wywołują go amerykańska bourbon whisky, koniak i czerwone wino.
Źródło: PAP
