Nowy dowód na wybory!
Inne
Stefania Hądzelek - 100 letnia mieszkanka Jarocina odebrała wczoraj nowy dowód osobisty. W niedzielę wybiera się na wybory. Dowód wręczył jej burmistrz Jarocina Adama Pawlicki, który osobiście przyjechał do niej do domu. Razem wypili kawę, zjedli ciasto i porozmawiali. - W niedzielę rano zawieziemy panią Stefanię do lokalu wyborczego, aby mogła wziąć udział w głosowaniu - deklarują władze Jarocina.
Pani Stefania urodziła się 30 czerwca 1907 roku. Nie miała łatwego życia: 1 września 1939 roku razem z mężem i dwójką maleńkich dzieci została wywieziona na Syberię, spędziła tam ponad 6 lat. Pracowała w kołchozie - zajmowała się owcami, orała pole, robiła swetry. W 1942 roku jej mąż nagle zmarł. Została sama. Nigdy się nie dowiedziała gdzie pochowano jego ciało. Do Polski wróciła dopiero w 1946 roku - zamieszkała w Jarocinie skąd pochodziła. Znalazła małe mieszkanie na poddaszu i pracę w bibliotece. - Była bardzo dzielna, nigdy nikogo nie prosiła o pomoc, zawsze sama sobie radziła - wspomina jej córka Maria Biadaszkiewicz.
Doczekała się 4 wnuków i 4 prawnuków. Jest w świetnej kondycji umysłowej - dużo czyta, rozwiązuje krzyżówki. Interesuje się polityką, wydarzeniami w Polsce i na świecie. Śledzi wszystkie informacje na temat przypadającego w tym roku jubileuszu 750 lecia Jarocina. - Nigdy nie chorowała - łapała jedynie drobne przeziębienia - opowiada córka. Teraz najbardziej doskwiera jej ból kolan dlatego ma problemy z chodzeniem. - Ale na spacery wyjeżdża na wózku inwalidzkim - mówi pani Maria.
W czerwcu uroczyście obchodziła swoje 100 urodziny: rano była msza święta, a potem przyjęcie w lokalu na 80 osób. - Wytrzymała aż do wieczora, była naprawdę bardzo szczęśliwa - wspomina córka.
O wymianie dowodu osobistego pomyślała w czasie letnich wakacji. Osobiście poszła do fotografa, złożyła w urzędzie wszystkie niezbędne dokumenty. W niedzielę rano z nowym dowodem osobistym w ręku wybiera się na wybory - będzie głosowała w lokalu wyborczym w Centrum Socjalnym w Jarocinie przy ul. Wrocławskiej 39. - Pan burmistrz obiecał, że przyjedzie po mamę - mówi pani Maria.
Pani Stefania już zdecydowała na kogo odda swój głos. Ale tego nie chce nikomu zdradzić.
Katarzyna Kolska
Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań
