Dla kogo i kiedy emerytura

Konsekwencją wejścia w życie wyroku TK będzie to, że mężczyźni urodzeni w latach 1944-1948, którzy nie mogli do tej pory przejść na świadczenie, głównie ze względu na brak orzeczenia o niezdolności do pracy, i czekali na ukończenie 65 lat, będą mogli w tym lub w przyszłym roku (jeśli będą mieć 35 lat stażu) przejść na wcześniejszą emeryturę. Jeśli ZUS będzie przyznawał świadczenia od daty publikacji wyroku, w tym roku będą mogły z nich skorzystać osoby urodzone w latach 1944-1947 (ukończą 60 lat), w przyszłym roku natomiast urodzeni w 1948 roku. Nawet jednak gdyby tak się nie stało, a ubezpieczony nie wniósłby sprawy do sądu, nabędzie prawo do emerytury w rok po publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw (od listopada przyszłego roku).

Z prawa takiego nie skorzystają osoby urodzone po 1948 roku. Wprawdzie art. 46 ustawy emerytalnej daje prawo do przechodzenia na wcześniejsze emerytury na zasadach zawartych w art. 29 osobom urodzonym w latach 1949-1968, ale przepisy te wygasną do końca 2008 roku.

Ile osób i jakie koszty

W drugiej połowie lat 40. w Polsce rodziło się bardzo dużo dzieci. Były to lata tzw. wyżu powojennego. Na przykład w 1946 roku urodziło się ich 622 tys., a w 1948 roku 704 tys. (prawie połowa z nich to mężczyźni). Dla porównania w tym roku ma się ich urodzić ok. 394 tys. Wybrane osoby z tych licznych roczników nabędą teraz prawo do przejścia na wcześniejszą emeryturę.

Nikt nie dokonał jeszcze szacunków, ile mężczyzn może z tego skorzystać (ZUS zlecił je wczoraj swojemu departamentowi statystyki), a w stanowisku do TK rząd poinformował, że nie jest w stanie tego zrobić. Przyznał jednak, że wyrok TK dający prawo do przechodzenia na wcześniejsze emerytury 60-letnim mężczyznom spowoduje, że wypłacenie tych świadczeń może być bardzo kosztowne. Rząd szacuje, że jeżeli otrzymałoby je 1 tys. osób, ZUS wyda na ten cel 22 mln zł rocznie.

Jeżeli natomiast z 1,5 mln mężczyzn urodzonych w latach 1944-1948 świadczenia otrzymałoby 50 tys. osób, to rocznie kosztowałoby to 1,1 mld zł. W przypadku 100 tys. świadczeniobiorców kwota ta się podwoi.

Bartosz Marczuk Bożena Wiktorowska
Źródło: Gazeta Prawna

Strony: 1 2 3 4