Ile na koncie

Wartość stóp zwrotu wypracowywanych przez OFE, obok wartości składek przekazanych przez ZUS do funduszy, bezpośrednio przekłada się na wysokość przyszłych emerytur. Przeprowadzona została symulacja dotycząca hipotetycznego konta emerytalnego na 31.03.2005 roku. Założono, że od rozpoczęcia działalności inwestycyjnej przez wszystkie OFE, czyli od września 1999 roku do końca marca 2005 roku ZUS przekazywał na hipotetyczne konto przyszłego emeryta do każdego funduszu po 100 zł miesięcznie. Od każdej składki potrącona była opłata manipulacyjna obowiązująca w danym OFE. Pozostała część składki została przeliczona na jednostki rozrachunkowe poszczególnych OFE według wartości z ostatniego dnia każdego miesiąca. Dało to łącznie ponad 5,5-letni okres inwestowania pieniędzy. W tym czasie na konta przyszłych emerytów wpłynęło 67 miesięcznych składek, czyli łącznie 6,7 tys. zł. Na wykresie zilustrowano sytuację, jak poszczególne fundusze pomnożyły te środki.

Na podstawie danych zamieszczonych na wykresie 2 wnioskować można, że najwięcej uzyskałaby osoba, która w momencie wejścia w życie ustawy wybrałaby OFE ING Nationale-Nederlanden Polska. Kapitał zgromadzony na indywidualnym koncie emerytalnym tej osoby wyniósłby 9030 zł i byłby wyższy o 371 zł od przeciętnego kapitału oraz o 706 zł od kapitału wygenerowanego przez fundusz najsłabiej pomnażający wpływające składki. Kapitał przewyższający przeciętną wartość środków zgromadzonych na rachunkach uzyskaliby również członkowie takich funduszy jak: OFE PZU “Złota Jesień”, OFE POLSAT, OFE “DOM”, OFE Commercial Union BPH CU WBK, OFE Generali, OFE Nordea oraz OFE Allianz Polska.

Po blisko sześciu latach oszczędzania różnica pomiędzy funduszem “najlepszym” i “najgorszym” wyniosła 10,5 proc. wartości wszystkich przekazanych składek. Zakładając utrzymujące się w przyszłości różnice na podobnym poziomie członkowie funduszy najlepiej pomnażających kapitały otrzymaliby znacznie wyższą emeryturę niż członkowie funduszy uzyskujących wyniki poniżej przeciętnej.

Anna Milewska
Autorka jest doktorem w Zakładzie Prawa i Finansów Katedry Polityki Agrarnej i Marketingu, Wydziału Ekonomiczno-Rolniczego SGGW w Warszawie

Źródło: Gazeta Bankowa

Strony: 1 2 3 4