Pół miliona inwalidów może stracić pracę
Praca, RentaEksperci Konfederacji Pracodawców Polskich mają za złe rządowi, że zmienia prawo, nie bacząc na konsekwencje. Wraz ze wzrostem płacy minimalnej nie zmienia się bowiem wysokość dofinansowania za zatrudnianie inwalidów wypłacanego z kasy PFRON. Za pierwszą grupę inwalidzką to dziś ok. 800 zł brutto, za drugą%07 - 600, a za trzecią - 450 zł. Jest to rekompensata za większe koszty organizacji miejsca pracy dla inwalidy. Pracodawca musi zapewnić mu podjazd, często opiekę pielęgniarską, zainwestować w szersze drzwi i windę. Szacuje się, że średnio koszt przygotowania jednego miejsca to 7-8 tys. zł, co w przypadku małych firm jest ogromnym wydatkiem.
Wejście w życie nowych przepisów uderza najbardziej w małe firmy, które dopiero się rozwijają. Jeśli zatrudniają np. tylko 3 osoby niepełnosprawne na minimalnej pensji to ich byt jest zagrożony - uważa Michał Boni, ekspert od rynku pracy.
Pracodawcy zapewniają, że zwolnień nie chcą. Domagają się od rządu, by jeszcze przed końcem roku zmienił zasady naliczania dofinansowania z PFRON. Teraz podstawą do tego jest płaca minimalna z grudnia poprzedniego roku. Firmy chcą, by od przyszłego roku podstawą była stawka ze stycznia 2008 r. Dopiero wtedy - jak dodają %07- i wilk będzie syty i owca cała.
Sygnalizowaliśmy problem w Ministerstwie Pracy. Pani minister Joanna Kluzik-Rostkowska miała się zastanowić, czy zmienić zasady dofinansowania - mówi Adam Ambrozik, ekspert z KPP.
Ale zmienia się rząd i niebawem minister Kluzik-Rostkowska nie będzie miała nic do powiedzenia. Czy następny rząd coś w tej sprawie zrobi? Pracodawcy zamierzają się szybko przypomnieć. Szans na zmniejszenie płacy minimalnej już jednak nie ma.
