Czy mam oddaÄ ojca do domu starcĂłw?
Zdrowie Komentarze: 1
Bo ja nie wiem, czy bÄdÄ potrafiĹa ĹźyÄ z tym piÄtnem, Ĺźe umarĹ sam, w obcym Ĺóşku i z pampersem. RodzeĹstwo i znajomi mĂłwiÄ
, Ĺźe powinnam oddaÄ ojca do domu opieki. Ale jak tak moĹźna? PrzecieĹź ludzie powinni umieraÄ w domu. PrzecieĹź po to ma siÄ dzieci, Ĺźeby na staroĹÄ miaĹ siÄ kto nami opiekowaÄ. Ja bym nie chciaĹa, Ĺźeby moje cĂłrki mnie oddaĹy – pani Katarzyna, 56 lat, inĹźynier budownictwa, dwie cĂłrki, dwĂłch wnukĂłw, zaĹamuje rÄce.
I opowiada.
- Ostatnio weszĹam do pokoju, a on siedzi i mnie nie poznaje. PrzestraszyĹam siÄ, bo tak Ĺşle to jeszcze nie byĹo. PoszĹam z nim do lekarza. Po badaniu wyszedĹ do mnie i mĂłwi, Ĺźe ojcu nic nie jest. WrĂłciliĹmy do gabinetu. I wtedy ojciec zaczÄ Ĺ na niego krzyczeÄ, dlaczego obcej osobie, czyli mnie, opowiada o jego zdrowiu. I tak strasznie na mnie patrzyĹ. PiÄĹci zaciskaĹ. I zachowywaĹ siÄ zupeĹnie nie jak ojciec.
Lekarz zaproponowaĹ, Ĺźebym go zostawiĹa w szpitalu. ByĹam tak przeraĹźona, Ĺźe siÄ zgodziĹam. A potem przyjechaĹy moje siostry. Mam dwie siostry i dwĂłch braci. ZaczÄĹy mnie przekonywaÄ, Ĺźe ojca trzeba oddaÄ do domu opieki. TĹumaczyĹy, Ĺźe jemu to obojÄtne, gdzie bÄdzie, a tam siÄ nim zajmÄ .
PowiedziaĹy teĹź, Ĺźe wyszukaĹy dla niego zakĹad.
ByĹam tam i, mĂłwiÄ panu, to wyglÄ da jak przytuĹek. Szare, obĹaĹźÄ ce Ĺciany, szare szafki, metalowe Ĺóşka. Ludzie leĹźÄ w pampersach i w takich pajacykach wiÄ zanych na plecach.
WidziaĹam, jak pielÄgniarka roznosi wstrÄtny rozgotowany budyĹ. Ojciec czegoĹ takiego nawet do ust nie weĹşmie.
Ale z drugiej strony jestem wykoĹczona. Od 16 lat opiekujÄ siÄ ojcem, z czego ostatnie miesiÄ ce naprawdÄ byĹy ciÄĹźkie. KĹĂłcimy siÄ, sypiam po kilka godzin na dobÄ. GotujÄ, sprzÄ tam, jestem na kaĹźde zawoĹanie. I ciÄ gle siÄ bojÄ, Ĺźe coĹ mu siÄ stanie. Albo Ĺźe gaz odkrÄci i wszystkich nas pozabija.
Wie pan, co to jest syndrom sztokholmski? Mnie powiedzieli, Ĺźe to syndrom miĹoĹci ofiary do kata. Ja myĹlÄ, Ĺźe to jest o mnie.

irena czereszko
10 listopada 2007 - 02:23
TO BARDZO INDYWIDUALNA I TRUDNA SPRAWA, kazdy musi rozwazyc swoja sytuacje i podjac racjonalna ,zgodna z wlasnym sumieniem i warunkami decyzje. Nie powinna ona /decyzja/ ,kierowac sie opinia otoczenia , ktore z opieka nie maja nic wspolnego . Pozdrawiam – Irena Czereszko