Czy mam oddać ojca do domu starców?
Zdrowie
Pani Katarzyna, kiedy opowiada o ojcu, drży.
Jak powie o nim coś niepochlebnego, zaraz się poprawia. No to pomalutku.
Ojciec był mechanikiem i prowadził warsztat. Tak świetnie znał się na mercedesach i volkswagenach, że ludzie z całej Polski do niego przyjeżdżali.
Jak nie naprawiał samochodów, to pieścił swojego “garbusa”. Rocznik 68.
- Kilkanaście lat temu powiedział, że już więcej do pracy nie pójdzie. Zamknął zakład, “garbusa” podarował mojej siostrze. Okazało się jednak, że jest zbyt drogi w eksploatacji, i siostra go oddała. Stoi teraz przed naszym domem. Jak pada, to ojciec wychodzi na balkon i każe mi okrywać go kocem. Mój brat zrobił garbusowi zdjęcie. Jak ojciec umrze, to mu to zdjęcie do trumny włożę, żeby go sobie na tamtym świecie oglądał.
Teraz słówko o mamie, która od zawsze pracowała na dwa etaty.
Na pierwszym była zatrudniona jako żona.
- Tak go przyzwyczaiła, że nawet herbaty nie potrafi sobie zrobić. Ale zawsze był silny i miał swoje zdanie.
Na drugim pracowała jako matka.
- To ona nas wychowywała. Ojciec egzekwował. Jak zeszyt był źle prowadzony, to trzeba go było przepisać.
- Bił?
- Mama rozdawała klapsy, a on - wystarczyło, że spojrzał.
- Bała się go pani?
- Ze mną nie było problemów. Lubiłam się uczyć, czytać. Ale człowiek widział, że lanie może spuścić. Brat oberwał parę razy.
- Pił?
- Lubił sobie popić. A jak popił, to nigdy nie szedł spać i trzeba mu było asystować. Rozmawiać, a w zasadzie słuchać, jak opowiada o dawnych czasach.
Lubiłam tego słuchać, bo jak był trzeźwy, to nigdy nie opowiadał o swoim dzieciństwie.

irena czereszko
10 listopad 2007 - 02:23
TO BARDZO INDYWIDUALNA I TRUDNA SPRAWA, kazdy musi rozwazyc swoja sytuacje i podjac racjonalna ,zgodna z wlasnym sumieniem i warunkami decyzje. Nie powinna ona /decyzja/ ,kierowac sie opinia otoczenia , ktore z opieka nie maja nic wspolnego . Pozdrawiam - Irena Czereszko
irena czereszko
10 listopad 2007 - 02:24
TO BARDZO INDYWIDUALNA I TRUDNA SPRAWA, kazdy musi rozwazyc swoja sytuacje i podjac racjonalna ,zgodna z wlasnym sumieniem i warunkami decyzje. Nie powinna ona /decyzja/ ,kierowac sie opinia otoczenia , ktore z opieka nie maja nic wspolnego . Pozdrawiam - Irena Czereszko