Czy mam oddać ojca do domu starców?
Zdrowie
Po śmierci mamy pani Katarzyna zabrała ojca na wczasy. Po dwóch dniach chciał wracać. Marudził, że nudno, że nie ma telewizora.
- Denerwowało mnie, że nie może sobie znaleźć miejsca, ale nie krzyczałam. Wszystko chowałam w środku.
Po drugim wyjeździe oświadczył, że więcej nie pojedzie. Od tego czasu pani Katarzyna nie była na urlopie.
- Każdy z moich znajomych mówi, że jest nas tyle, że powinniśmy sobie pomagać. Ale jakoś nie wychodzi. Gdy byłam na skraju wyczerpania, zwróciłam się o pomoc i usłyszałam, że najlepiej będzie, jak ojca oddamy do jakiegoś ośrodka. Nikt nie odważył się zaproponować, żebyśmy na zmianę się nim opiekowali. Na początku się buntowałam, teraz ich nie oceniam. Wszyscy mają swoje życie, domy, rodziny, pracę.
- Postanowiła się pani poświęcić?
- Pan reaguje jak moje rodzeństwo. Oni też mówili, że robię z siebie siostrę miłosierdzia. A ja po prostu uważam, że drugi człowiek jest ważniejszy niż kariera i pieniądze.
Gdy ojciec oświadczył, że nie będzie już chodził do pracy, pani Katarzyna pomyślała, że jest chory. Zwłaszcza że po kilku dniach w ogóle przestał wychodzić z domu. Nawet do kościoła. Zaczął spać w dzień, w nocy oglądał telewizję, czytał, chodził po mieszkaniu.
- Poszłam z nim do lekarza. Nic nie stwierdzono, no to uznałam to za fanaberię. Pomyślałam, że nie może spać w nocy, bo śpi w dzień.
W tym samym czasie pani Katarzyna przeszła na wcześniejszą emeryturę i zaczęła dorabiać w domu. Zarzeka się, że to nie przez ojca.
Przyznaje jednak, że dzięki temu mogła kontrolować ojca i walczyć, żeby nie spał w dzień.
- Znajomi radzili, że muszę go sobie wychować.
No to wychowywała.

irena czereszko
10 listopad 2007 - 02:23
TO BARDZO INDYWIDUALNA I TRUDNA SPRAWA, kazdy musi rozwazyc swoja sytuacje i podjac racjonalna ,zgodna z wlasnym sumieniem i warunkami decyzje. Nie powinna ona /decyzja/ ,kierowac sie opinia otoczenia , ktore z opieka nie maja nic wspolnego . Pozdrawiam - Irena Czereszko
irena czereszko
10 listopad 2007 - 02:24
TO BARDZO INDYWIDUALNA I TRUDNA SPRAWA, kazdy musi rozwazyc swoja sytuacje i podjac racjonalna ,zgodna z wlasnym sumieniem i warunkami decyzje. Nie powinna ona /decyzja/ ,kierowac sie opinia otoczenia , ktore z opieka nie maja nic wspolnego . Pozdrawiam - Irena Czereszko