Nauczmy się oszczędzać

Z październikowego sondażu Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że ogromna większość Polaków, aż 89%, uważa, że będzie się utrzymywać z emerytury. Niemal 28% respondentów myśli, że sytuacja emerytów w przyszłości będzie gorsza. 20% optymistów przekonanych jest zaś, że będzie ona lepsza niż obecnie. Dziś tylko 1% emerytów osiąga dochody z tytułu z posiadanych nieruchomości, inwestycji i lokat. Jednak 16 % pracujących widzi w nich jedno ze swoich źródeł utrzymania na starość.

O oszczędzaniu na emeryturę możemy myśleć tak samo poważnie mając 25, 30 czy ponad 40 lat. Oczywiście osoba starsza, która wcześniej nie oszczędzała, a teraz nie dysponuje pokaźnymi środkami, nie zaoszczędzi tak dużej sumy jak ktoś, kto oszczędzał przez dwie czy trzy dekady. Jednak mimo tego uda się odłożyć i wypełnić ubytek w dochodach, który powstaje w momencie przejścia na emeryturę. A przecież wszystko wskazuje na to, że dla wielu Polaków szok związany z wysokością świadczenia emerytalnego może okazać się ogromny. Dlatego najlepiej zacząć oszczędzać jak najwcześniej. Już po studiach, po podjęciu pierwszej pracy można zacząć o tym myśleć. Paweł Majtkowski mówi: - Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale jeśli oszczędzanie rozpoczniemy tuż po ukończeniu nauki odkładając po 50 czy 100 złotych miesięcznie, to przez lata złoży się to na naprawdę pokaźną sumę. Trzeba uświadamiać młodym ludziom, że warto odkładać, że odsetki od każdej zaoszczędzonej sumy generują kolejne odsetki. Na przykład jeśli przez 10 lat uda się nam zaoszczędzić 50 tysięcy złotych, to po kolejnych 10 latach możemy mieć już 200 tysięcy.

Dla Polaków przeszkodą w inwestowaniu w dodatkową emeryturę jest słaba znajomość rynku, obawa przed długoterminowym zobowiązaniem, a także brak środków. Znaczenie ma także odkładanie decyzji o rozpoczęciu oszczędzania na bliżej nieokreśloną przyszłość oraz wiek. - Najchętniej oszczędzają mężczyźni między 30. a 50. rokiem życia, mieszkańcy większych miast, lepiej wykształceni, którzy z różnych, często specjalistycznych źródeł, dowiadują się o możliwościach i sposobach oszczędzania. Wśród osób niewykształconych z małych miast świadomość konieczności oszczędzania jest nikła - twierdzi analityk Expandera.

Majtkowski radzi: - Zarobki rosną, stać nas na więcej, także na to, by w końcu zacząć odkładać pieniądze. Najlepiej inwestować w fundusze stabilnego i zrównoważonego wzrostu. Nawet jeśli zaciągamy długoterminowy kredyt, to warto część pieniędzy przeznaczyć na inwestycje. Warto odłożyć pieniądze na wypadek utraty zatrudnienia czy zdrowia. Dzięki zainwestowanym środkom z kredytu możemy szybciej go spłacić. Świadomość tego, że oszczędzamy, daje nam pewne zabezpieczenie na przyszłość, pozwala spokojniej o niej myśleć i ją planować.

Karol M. Szymkowski
o2.pl

Strony: 1 2 3