Druga odsłona bitwy o emerytury
Emerytura, OFE, ZUSRząd nie będzie miał lekko: jedni eksperci namawiają, by skreślił emeryturę małżeńską, inni — by dodał wypłatę programowaną.
Nowy rząd, stare problemy. Wśród nich wypłata emerytur z II filara. Pierwsze osoby odkładające w OFE na emeryturę przejdą już w 2009 r. Tymczasem wciąż nie wiadomo, w jakiej formie ją dostaną i kto im ją wypłaci. Spór polityków, ekspertów i przedstawicieli branży emerytalnej i ubezpieczeniowej rozgorzał na nowo. Poprzedni rząd przygotował projekt ustawy, w którym przyszły emeryt mógłby wybrać między trzema typami emerytury dożywotniej (indywidualną, małżeńską i z okresem gwarantowanym). Nie ma zgody, co z nim zrobić.
— Najważniejsze, by emeryt miał do wyboru nie tylko produkty dożywotnie. Dobrze byłoby rozszerzyć katalog produktów o wypłatę programowaną — mówi Agnieszka Nogajczyk-Simeonow, prezes PTE Allianz.
— Można się zastanowić nad uproszczeniem katalogu produktów. Kwestią do ponownego przemyślenia jest emerytura małżeńska. Najlepiej, aby był tylko jeden produkt: emerytura indywidualna — odpowiada prof. Marek Góra, autor reformy emerytalnej.
Wolność wyboru
Wypłata programowana to, w dużym uproszczeniu, podzielenie kapitału na określoną liczbę wypłat. Sprawdza się w krajach Ameryki Łacińskiej i Szwecji. Największą zaletą jest to, że po śmierci emeryta rodzina dostaje niewykorzystany kapitał. W przypadku emerytury dożywotniej pieniądze zostają w zakładzie ubezpieczeniowym, bo potrzebne są na wypłaty dla tych, którzy będą żyć dłużej niż zakłada zakład. Minusem programowanej jest to, że z biegiem czasu kwota świadczenia maleje, do dyspozycji jest bowiem coraz mniej kapitału.
Właśnie w tych różnicach eksperci widzą największą wartość. Ludzie mają bowiem różne potrzeby.
— Wyobraźmy sobie sytuację, że przechodzący na emeryturę jest chory i wie, że przeżyje najwyżej kilka lat. Pozbawianie tej osoby możliwości wyboru wypłaty programowanej i wymuszanie zakupu renty dożywotniej będzie oznaczało, że wykorzysta tylko niewielką część zgromadzonego kapitału. To nie jest racjonalne. Emeryt powinien mieć do wyboru różne produkty: rentę dożywotnią i wypłatę programowaną — mówi Agnieszka Nogajczyk-Simeonow.
Nie jest odosobniona. Zwolennikiem dodania tej formy świadczenia jest również Łukasz Kalinowski, prezes AIG PTE.
