Nowy rząd na pewno nie da emerytom więcej możliwości niż poprzedni. Nowa minister pracy nie zgadza się na wypłatę jednorazową ani programowaną. Możliwe jest nawet skreślenie emerytury małżeńskiej. Jolanta Fedak jest w resorcie pracy ledwie tydzień, a kluczowa ustawa - o wypłacie emerytur z OFE - już trafiła do konsultacji do partnerów społecznych.

Dokończenie reformy emerytalnej jest priorytetem. Główne obszary konsultacji to produkty emerytalne, tablice dalszego trwania życia i zasady funkcjonowania zakładów emerytalnych. Opinie chcemy zebrać do końca miesiąca. Wówczas Rada Ministrów zajmie się projektem jeszcze w tym roku, by w pierwszym kwartale 2008 r. ustawa została przyjęta przez Sejm - mówi Jolanta Fedak.

Rozterki minister

Tak szybkie działanie jest możliwe, bo resort nie opracował nowego projektu, lecz wykorzystał przygotowany przez poprzednią ekipę. Zakłada on, że przechodzący na emeryturę mógłby wybrać formę emerytury dożywotniej: indywidualną z okresem gwarantowanym i małżeńską (wspólna emerytura dla małżonków, wypłacana nawet po śmierci jednego). O tę ostatnią formę przez kilka miesięcy trwała wojna. Ma silne poparcie społeczne, bo umożliwia choćby częściowe dziedziczenie kapitału po śmierci emeryta. W przypadku indywidualnej cały niewykorzystany kapitał zostaje w zakładzie wypłacającym, bo jest potrzebny na wypłaty dla tych, którzy pożyją dłużej. W powszechnym odczuciu po reformie z 1999 r. kapitał emerytalny miał należeć do emeryta. Część branży emerytalnej dowodziła, że małżeńska to złe rozwiązanie, bo komplikuje system. Poprzedni zespół rządowy pod wodzą Pawła Wypycha oparł się lobbingowi i ją wprowadził. Nowa minister pracy zastanawia się, czy słusznie.

Nie można zapominać, że nasz system emerytalny jest nie tylko kapitałowy, lecz także solidarnościowy, dlatego możliwość dziedziczenia kapitału emeryta nie jest taka oczywista. Zawsze jest dobrze, gdy ludzie mają duży wybór. Z drugiej strony są poważne argumenty przedstawicieli instytucji, które będą wypłacały emerytury, namawiające do zmniejszenia liczby form wypłaty - przekonuje Jolanta Fedak.

Strony: 1 2