PiekĹo w RadoĹci
Inne Komentarze: 1W podwarszawskiej RadoĹci personel domu opieki znÄca siÄ fizycznie i psychicznie nad starszymi i zniedoĹÄĹźniaĹymi kobietami, informuje „Polska”. Gazeta dotarĹa do filmĂłw ujawniajÄ cych te praktyki. WidaÄ na nich, jak stare, schorowane i bezbronne kobiety sÄ bite, zniewaĹźane i maltretowane.
Filmy, telefonem komĂłrkowym, nagraĹ i przekazaĹ „Polsce” Ĺukasz K., ktĂłry przez dwa miesiÄ ce pracowaĹ tam jako poborowy odrabiajÄ cy zasadniczÄ sĹuĹźbÄ wojskowÄ ze wzglÄdu na wyznawane zasady moralne – nie uznaje stosowania przemocy.
Sceny, ktĂłre obejrzeli dziennikarze sÄ wstrzÄ sajÄ ce, podobnie jak relacja byĹego pracownika oĹrodka, ktĂłry zdecydowaĹ siÄ opowiedzieÄ o tym, co siÄ dzieje za murami prywatnego pensjonatu w RadoĹci, prowadzonego przez FundacjÄ „Betania”.
PielÄgniarki probujÄ zmusiÄ jednÄ z pensjonariuszek do zaĹatwienia siÄ. Staruszka odmawia i krzyczy: „Ja nie chcÄ kupy!”. Jedna z opiekunek bije ja po twarzy, kaĹźe „zamknÄ Ä mordÄ” i uderza w brzuch. Staruszka charczy i dĹawi siÄ. „K… co plujesz? Jak ci zaraz poplujÄ, to siÄ zesrasz” – mĂłwi pielÄgniarka do podopiecznej.
Rodziny i bliscy osĂłb przebywajÄ cych w oĹrodku nic nie podejrzewajÄ . Co dziwne, niczego nie zauwaĹźyli teĹź lekarze i ksiÄĹźa odwiedzajÄ cy dom. Nie zauwaĹźyli lub nie chcieli widzieÄ, bo filmy dowodzÄ , Ĺźe staruszki przeĹźywajÄ tam prawdziwe piekĹo.
Kierowniczka oĹrodka Katarzyna Zimna stanowczo zaprzecza, by w placĂłwce dziaĹo siÄ coĹ niedobrego. Tyle Ĺźe filmy, na ktĂłrych widaÄ jÄ i jej pomocniczki, przeczÄ tym zapewnieniom.
„Polska” odwiedziĹa placĂłwkÄ. Dom jest czysty i zadbany, robi dobre wraĹźenie. W czasie odwiedzin personel jest serdeczny i uprzejmy dla podopiecznych i ich rodzin. Drastyczne sceny rozgrywajÄ siÄ bez ĹwiadkĂłw. W oĹrodku pracuje piÄÄ opiekunek, Ĺźadna nie jest profesjonalnÄ pielÄgniarkÄ . Rodziny chwalÄ placĂłwkÄ – jest ona jednÄ z najtaĹszych w okolicy.
Zimna mĂłwi, Ĺźe juĹź zawiadomiĹa prokuraturÄ o porzuceniu przez Ĺukasza K. zastÄpczej sĹuĹźby wojskowej. I dodaje: – On nie wygra tej wojny, w Ĺźaden sposĂłb.

kasia
4 stycznia 2008 - 21:43
Moja babcia byĹa tam zaledwie 7 miesiÄcy i zmarĹa. NapisaĹam do Radosci do pani Katarzyny Zimnej list, co o niej mysle-tylko tyle mi pozostaĹo. Jednak zostaĹ on przesĹany i odebrany przez PielÄgniarski Dom Opieki ARIADNA (LipkĂłw 45 gm.Stare Babice). Przestroga dla innych czy nie jest to przypadkiem dom prowadzony przez tÄ , samÄ osobÄ, ale pod innÄ nazwÄ .