Starsi mężczyźni z obniżonym poziomem niezwiązanego testosteronu we krwi mogą być bardziej zagrożeni chorobą Alzheimera niż ich rówieśnicy - informuje pismo “Neurology”.

Badania przeprowadzili specjaliści z amerykańskiego National Institute of Aging w ramach długotrwałego eksperymentu Baltimore Longitudinal Study of Aging - dotyczącego procesu starzenia. Oceniono poziom wolnego i związanego testosteronu u 574 mężczyzn pomiędzy 32 a 87 rokiem życia w ciągu przeciętnie 19 lat. W tym czasie Alzheimera rozpoznano u 54 mężczyzn. Wyraźny spadek poziomu wolnego testosteronu poprzedzał rozpoznanie choroby Alzheimera średnio o 10 lat.

Okazało się, że każdemu podwyższeniu poziomu testosteronu o 50 procent odpowiadało obniżenie ryzyka choroby Alzheimera o około 26 procent. Choć spadek poziomu testosteronu z wiekiem to naturalne zjawisko, był on wyraźnie szybszy u mężczyzn którzy później zachorowali na Alzheimera.

Już wcześniejsze prace wykazały że mężczyźni z wyższym poziomem testosteronu mają lepszą pamięć wzrokową i słowną oraz lepiej wykonują zadania związane z orientacją przestrzenną .

Produkowany przez jądra testosteron krąży we krwi zarówno w postaci wolnej, jak i związanej z białkami. Tylko wolny testosteron może przenikać do mózgu i działać na komórki nerwowe - związany nie przechodzi przez ochronną barierę krew-mózg.

Odkrycie jest kolejnym krokiem na drodze poznania przyczyn choroby Alzheimera, jednak ustalenie ewentualnych związków przyczynowych między poziomem testosteronu a Alzheimerem wymaga długotrwałych badań. Nie wiadomo, czy hormonalna terapia zastępcza mogłaby zapobiec Alzheimerowi. Podawanie testosteronu może się wiązać z podwyższonym ryzykiem raka prostaty, a także-wskutek zdarzającej się nadmiernej produkcji czerwonych krwinek -sprzyjać udarowi mózgu.

Źródło: PAP