Kredyty w co najmniej dwóch kieleckich bankach bez problemów i w tajemnicy przed rodziną wzięła 82-letnia staruszka. Jeżeli pieniędzy nie odda, będą to musieli zrobić krewni. Miejski rzecznik praw konsumentów nie ma wątpliwości, że to niezgodne z przepisami.

Dwa tygodnie temu kobieta trafiła do szpitala. Ma zaawansowany nowotwór. W tym czasie, szukając potrzebnych dokumentów, w domu staruszki rodzina natknęła się na kwity z kolejnymi ratami do spłaty z trzech banków. W dwóch z nich w sierpniu i we wrześniu kobieta wzięła po 5 tys. zł kredytu, którego spłata rozłożona jest na 18 rat, zaś czy na pewno i jaką pożyczkę kobieta wzięła w trzecim banku, nie wiadomo, bo ten nie chce udzielić rodzinie informacji.

- Znaleźliśmy dokumenty z trzech banków, ale nie wiemy, czy babcia nie wzięła kredytów jeszcze w innych placówkach. Zaniepokojeni poszliśmy do banków i w dwóch z nich dowiedzieliśmy się, że w przypadku śmierci babci dług przechodzi na spadkobierców - opowiada wnuczka kobiety, która ze względu na zdrowie babci chce pozostać anonimowa.

Rodzina obawia się, że gdy babcia umrze, zostanie z dużymi długami. - Jak osobie w podeszłym wieku można w ogóle udzielać kredytu, wiedząc, że może nie zdążyć go spłacić. Przecież to nieetyczne - żali się kobieta.

Zdaniem miejskiego rzecznika praw konsumentów taka praktyka jest niezgodna z przepisami. - Banki nie powinny udzielać wysokich kwot kredytu osobom w podeszłym wieku, licząc się z tym, że istnieje możliwość niespłacenia długu. Naganna jest też praktyka obarczania długami spadkobierców - nie ma wątpliwości Dariusz Pyk, miejski rzecznik praw konsumentów. I radzi, co w takiej sytuacji rodziny dłużnika mogą zrobić.

- Przede wszystkim mogą się zwrócić do Arbitrażu Bankowego, centralnej instytucji, która zajmuje się tego typu sprawami, spróbować renegocjować umowę, co jednak może być trudne, i wykreślić z niej punkt, który mówi o spłacie długu przez rodzinę lub skierować sprawę do sądu. W przypadku śmierci mogą też zrzec się spadku i wraz z nim długów - wylicza rzecznik.

Tymczasem bank nie zgadza się ze stwierdzeniem, że osobom w tym wieku nie powinno się udzielać pożyczek. - W tej sprawie wypowiedział się generalny inspektor nadzoru bankowego, który uznał, że w zakresie oceny zdolności kredytowej nie mieści się wiek kredytobiorcy. Dodatkowo Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zwraca uwagę na możliwość dyskryminacji osób, którym ze względu na wiek odmówi się udzielenia pożyczki -wyjaśnia Marek Kłuciński, rzecznik prasowy PKO BP.

Przepisy banku PKO BP nie ograniczają możliwości udzielenia kredytu ze względu na wiek, ale w przypadku osób, które skończyły 70 lat, zalecają odpowiednie zabezpieczenie kredytu. Indywidualna ocena, jakie to ma być zabezpieczenie, należy do oddziału, w którym pożyczka jest udzielana. - Oczywiście klauzula, w której odpowiedzialnością za spłatę kredytu po śmierci kredytobiorcy obarcza się rodzinę, nie jest możliwa. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

Monika Rosmanowska
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce